Forum.Gomoku.pl
Forum Polskiego Stowarzyszenia Gomoku, Renju i Pente

Działalność Stowarzyszenia - Co z tą popularyzacją?

dobrychemik - 2007-12-04, 20:44
Temat postu: Co z tą popularyzacją?
Właśnie przeczytałem parę postów, w których była mowa o szczytnym celu PSGRiP jakim jest propagowanie m.in. gomoku. Skłoniły mnie one do wypowiedzenia się tutaj.

W kurniku gram od roku - głównie w gomoku. W tym czasie tylko RAZ zdarzyło mi się, by jakiś gracz wspomniał coś o Waszym Stowarzyszeniu. Był to niejaki "flash_of_horizon". Nie wiem na czym polega Wasza działalność popularyzatorska, ale na pewno jest znakomicie zakonspirowana.

Zadajcie sobie pytanie: wśród kogo należy popularyzować gomoku? Odnoszę wrażenie, że popularyzujecie je w swoim własnym, niestety dość wąskim gronie. Czy Stowarzyszenie jest tylko dla bardzo dobrych graczy? Raczej nie. A przynajmniej nie powinno być.

Dlatego pytam: czemu nikogo z moich znajomych z Kurnika nikt nie próbował zachęcić do wstąpienia do Stowarzyszenia? Wydaje mi się, że jesteście (Wy, członkowie Stowarzyszenia) zbyt pasywni. Może czas wyjść do ludu? Może jednak warto byłoby czasem porozmawiać z tymi setkami zielonych i żółtych. Zachęcić do wstąpienia do Stowarzyszenia. Może docenią, może wstąpią, może sami zaczną zachęcać innych... Dużo tych "może", ale jak nic nie będziecie robić, to zawsze będziecie maleńką, hermetyczną grupką pasjonatów .

Trochę się rozpisałem. Wybaczcie. I nie traktujcie tego jako atak na Was - to raczej życzliwy głos kogoś z zewnątrz. Ze swej strony mam nadzieję, że dożyję dnia, w którym usłyszę o PSGRiP gdzieś indziej niż tylko w Kurniku.

spavacz - 2007-12-04, 21:29

No to już wiemy co mamy robić : P
bad_mojo - 2007-12-04, 21:31

Może by tak zrobić pakiet powitalny dla nowych członków - wysyłany pocztą, np z długopisem, legitymacją, krótką notką powitalną, jakimś znaczkiem, biuletynem z datami najbliższych turniejów i zdjęciami i wrażeniami z poprzednich.

Do tego można by dodać oficjalne hasło do jakichś zamkniętych sekcji na forum czy też na gomoku.pl, a jeszcze lepiej, gdyby zaproponować też gadżet jakiegoś sponsora. :)

To wszystko po to, żeby było wiadomo, po co ktoś ma się do tego stowarzyszenia zapisywać.

Ece - 2007-12-04, 21:39

Mamy raczej nadzieję, że ten życzliwy głos z zewnątrz przerodzi się w równie życzliwy od wewnątrz :)

Mam nadzieję, że wypowiedzą się ci, którzy Stowarzyszenie propagowali na kurniku. Bo wiem że takie osoby są i akcje informacyjne były. Na kurniku są linki, jest szkółka (aktualnie na www.gomoku.pl można obejrzeć trzy nagrane lekcje, ściągnąć zadania i analizy partii).

Raczej możemy się zastanowić, dlaczego nie trafiamy do innych. Musisz uwierzyć mi na słowo, że to nie przez naszą ignorancję dla osób o niższym rankingu. Jak ja to widzę, to jednak większość osób o niższym rankingu ma go jedynie dlatego, że nie interesują się zbytnio tą grą. Grają dla zabicia chwilowej nudy, w związku z czym nie interesuje ich też Stowarzyszenie, czy turnieje przez nas organizowane.

A może sam masz jakieś propozycje? I z góry uprzedzam, żebyś się nie zarażał, jeśli będą one poddane krytyce :) Po prostu mieliśmy i mamy wiele pomysłów, jednak wiele z nich w praktyce się nie sprawdza, lub okazuje się, że nie mamy odpowiednich zasobów do ich realizacji.

Witamy :D

dragon_katowice - 2007-12-04, 21:48

no niestety ale dobrychemik ma 95,7% (mniej więcej) racji
dobrychemik - 2007-12-04, 22:12

bad_mojo napisał/a:
Może by tak zrobić pakiet powitalny dla nowych członków - wysyłany pocztą, np z długopisem, legitymacją, krótką notką powitalną, jakimś znaczkiem, biuletynem z datami najbliższych turniejów i zdjęciami i wrażeniami z poprzednich.



Jasne, zawsze łatwiej ironizować i trywializować. To nie wiąże się z jakimkolwiek wysiłkiem. A nie pomyślałeś nigdy, że może istnieją tacy ludzie, którzy NIE WIEDZĄ, że istnieje coś takiego jak Stowarzyszenie? Może nie wstąpili do niego, bo nie mieli okazji zaznajomić się z nim? Powiem więcej: są ludzie, którzy bardzo lubią gomoku, a nie są w Stowarzyszeniu nie dlatego, że nie chcą, ale dlatego, że nie zetknęli się z nim.

Jasne, można czekać aż sami przyjdą.
Ale jak często będzie się to zdarzało?

wicherek - 2007-12-04, 22:49

Osoba, ktora mysli na powaznie o gomoku (a nie tylko dla zabicia czasu) wpisuje w przegladarke www.gomoku.pl (znacznik www -- nazwe gry -- narodowosc) nikt mi nie musial o nim pisac, bym trafil do jakze ciezko dostepnego stowarzyszenia.

Pozatym angst czesto na oficjalach reklamuje stronke. Sam mam sporo znajomych ktorzy chetnie by zjawili sie na taki turniej, glowna wymowka jest tu brak szans w swoim debiucie (nawet czerwoni stosuja takie wymowki) ludzie na kurniku graja glownie dla rozrywki, dla zbicia czasu midzy przerwami w nauce. Takich graczy zwerbowac jest naprawde ciezko.

ps. Przed kazdym turniejem gomoku napisane jest na glownej stronie gomoku o takim turnieju i co? bez efektu, wiec pisanie takiego samego tekstu do swoich znajomych rowniez nie przyniesie wiekszych korzysci, tego trzeba poprostu chciec, a do tego nikogo przeciez nie zmusisz.

maestro - 2007-12-05, 00:01

Problem wskazany przez chemika to podstawowy problem naszego Stowarzyszenia, o czym zresztą dobrze wszyscy wiemy i co dyskutujemy przy każdej okazji, czy to na Walnym czy to na forum. Tak samo zresztą słuszność ma ece, pomysłów jest i było wiele, ale coś nie udaje się osiągnąć dzięki nim tyle, ile byśmy sobie życzyli.

Z jednej strony ciężko jest zachęcać indywidualnie ludzi np żeby przyjeżdżali na turnieje - wiem bo sam tego próbowałem wielokrotnie, i prawie każdy ma obawy, wątpliwości, brak czasu, bądź - jak wskazał wicherek - wymówka "jestem za słaby". I tego raczej nie sposób zmienić.

Ale z drugiej strony mamy forum, o którym ostatnio się coraz częściej mówi, żeby przejęło najważniejszą rolę w zespalaniu i rozwijaniu gomokowego światka w Polsce. Tymczasem na forum zwykle wieje nudą. Czemu tak jest? Ostatnio miałem okazję dokładniej poprzeglądać sobie wiele dyskusji z dawniejszych czasów :] Wtedy forum tętniło życiem - ludzie rozmawiali na tematy, które ich faktycznie interesowały, co się dzieje na kurniku, jakie zagrania można stosować, dyskutowali o tym jak wszystko się tworzy i byli tym naprawdę rozentuzjazmowani. Dziś nadal są ci ludzie, wielu już się dobrze zna, i niekiedy nawet pojawiają się burzliwe dyskusje - polityczne bądź na jakiś temat z danej dziedziny, czasem jakieś żarty. Ale prawie nic nie ma o gomoku, a już w ogóle - o kurniku. Tymczasem ci, którzy zaczynają się tą grą interesować, nie będą pisać do nieznanych sobie ludzi na forum gomoku o sympatiach politycznych, nie tego tu szukają. Pewnie chętnie by coś pisali, pytali, mieli może wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia na temat gier i kurnika. Ale z drugiej strony większość tego typu tematów już leży sobie spokojnie gdzieś w archiwach naszego forum. Odświeżanie dawnych dyskusji uchodzi (często słusznie) za zaśmiecanie, wybijanie się z czymś dla nas, stałych bywalców, błahym - spotka się w najlepszym razie z niezrozumieniem bądź olaniem tematu. Przepaść pomiędzy "ludem" a "grupą", o której mówi chemik, to fakt. Nie chcę rzucać żadnych oskarżeń, ani mieć do kogokolwiek jakiś pretensji. Niemniej forum nie spełnia swojej roli.

To tylko część większej całości, w której forum mogłoby co najwyżej łączyć, zacieśniać relacje. Inna sprawa to kwestia turniejowości oraz popularyzacji gier wśród osób, które z gomoku się nigdy nie zetknęły. O tym pisałem już nie raz, dlatego pozostaje mi co najwyżej liczyć, że może inni mają jakieś świeższe pomysły z tego zakresu.

bad_mojo - 2007-12-05, 00:10

dobrychemik napisał/a:
Jasne, zawsze łatwiej ironizować i trywializować.

Mój post akurat zaliczał się do tego 1%, w których nie ironizowałem. :]

Naprawdę uważam, że coś fizycznego przyciągnęło by sporo chętnych, choćby smycz. :) Najlepiej jeszcze przy informacji, jak się zapisać do stowarzyszenia, umieścić dużo zdjęć pakietu powitalnego + dodać ewentualną niespodziankę.

Do tego przydałoby się parę komentarzy członków, dlaczego warto być w stowarzyszeniu, jakie to jest super, że nigdy się tego nie spodziewali, jacy świetni ludzie jeżdżą na turnieje, byle nie długie, bo nikt tego nie przeczyta. Krótkie i emocjonalne.

Później można pogadać z mafem o jakimś ewentualnym oznaczaniu członków stowarzyszenia na kurniku, choć mało to realne.

Poza tym dobry chemiku, porozumiej się z klubem Kraków, może razem na jednym z licznych i mocno obleganych zebrań coś razem wymyślicie.

bad_mojo - 2007-12-05, 00:16

czarny_kot napisał/a:
Ale prawie nic nie ma o gomoku, a już w ogóle - o kurniku.

Gomoku tak naprawdę jest nudne, co tu można o tej grze pisać? :) Zwłaszcza w erze swap 2. Nie jesteśmy Estończykami, żeby analizować na A4 każdy ruch. A o kurniku tym bardziej nie ma co pisać, bo nikogo już prawdopodobnie nie interesuje, że sodam zrobił 2800. :) Przykre, ale chyba prawdziwe.

alicecooper - 2007-12-05, 01:23

szczerze mówiąc nie rozumiem jak można nie trafić na stowarzyszenie

większość ludzi w Polsce zainteresowanych gomoku zagląda na kurnik

przy każdym otwarciu pojawia sie link do naszej strony i forum

jaka może być lepsza i większa popularyzacja??

chyba tylko fotka rozebranych panienek przy linku by zwiększyła wejścia:P (ale nie o takie "zainteresowanie" nam chodzi)

maestro - 2007-12-05, 01:26

To, że nie jest łatwo pisać tak, by kogoś zainteresować, to ja wiem - inaczej mielibyśmy lawinę dyskusji. Ale próbuję wczuć się w rolę "nowego" - Stowarzyszenie nic mu nie oferuje: z jednej strony ciekawy pomysł, spojrzenie od strony materialnej, jakaś zachęta może by się przydała, ale z drugiej - przede wszystkim dyskusje, zainteresowanie, coś co pozwoliłoby nie tylko na jednorazowy akt zapisania się do PSGRiP, ale też wciągnęło, zaowocowało eksplozją (bądź podtrzymaniem) pasji. Tego nie ma i trudno się dziwić, że w Stowarzyszniu jest ok 60 członków, a nie np 300.

Zanik tego, co kiedyś było podstawą powstania naszego Stowarzyszenia jest oczywiście przykry. Czy jednak prawdziwy? Może niekoniecznie, może istnieje jakaś szansa na odrodzenie - pytanie tylko, gdzie jej szukać: wskrzesić dawny entuzjazm wśród tych, którzy są tutaj od dawna, czy też intensywnie zachęcać nowych, werbować ich bezpośrednio z kurnika i zachęcać, by sami między sobą rozpoczynali tutaj przygodę z gomoku? A może jakaś zmiana formalna, dodanie nowego działu, np "pytania", gdzie każdy kto ma ochotę dowiedzieć się czegoś podstawowego ("czy w standardzie istnieje sw?", "jak należy stawiać w miarę wyrównane otwarcia?" "co to vcf?") zostanie potraktowany poważnie, a nie wyśmiany bądź odesłany z kwitkiem poprzez odpowiedzi "poszukaj sobie w tematach 10 stron wstecz". Prawda jest taka, że zapaleńców, którzy raz zobaczą na czym polega gra, a to im wystarczy by później latami analizować miliony zagrań, rozegrać wiele tysięcy gier, robić znaczące postępy i ciągle czerpać z tego radość - jest niewielu. Za to znaczącej większości znakomicie robi wymiana zdań, wysłuchanie różnych opinii. Nawet poczytanie o dziejach Stowarzyszenia i ludziach którzy je tworzą ma swój pozytywny wpływ, pozwala na zapoznanie się z grupą, wejście do niej. Lekcje gomoku czy zapisy otwarć w plikach .lib na stronie to niezaprzeczalne plusy, lecz to nie wszystko.

_OLSZTYNIANKA_ - 2007-12-05, 11:44

Alice a może goły facet byłby lepszy? :D
dobrychemik - 2007-12-05, 14:18

wicherek napisał/a:
Osoba, ktora mysli na powaznie o gomoku (a nie tylko dla zabicia czasu) wpisuje w przegladarke www.gomoku.pl (znacznik www -- nazwe gry -- narodowosc) nikt mi nie musial o nim pisac, bym trafil do jakze ciezko dostepnego stowarzyszenia.


Rozumiem zatem, że osoby, które jeszcze nie wpadły na pomysł, by poszukać jakieś stowarzyszenie gomoku, nie są warte uwagi. Chwalebny sposób powiększania liczby członków Stowarzyszenia.

wicherek napisał/a:
ps. Przed kazdym turniejem gomoku napisane jest na glownej stronie gomoku o takim turnieju i co? bez efektu, wiec pisanie takiego samego tekstu do swoich znajomych rowniez nie przyniesie wiekszych korzysci, tego trzeba poprostu chciec, a do tego nikogo przeciez nie zmusisz.


Cóż, coś takiego mógł napisać tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o psychologicznych zasadach działania reklamy. Czemu na całym świecie branża reklamowa jest jedną z najlepiej rozwijających się i najbardziej dochodowych? Czemu? Bo jest skuteczna! Bo ludzie są i zawsze będą podatni na perswazję. Czemu w dobie sklepów internetowych te tradycyjne nadal z powodzeniem funkcjonują? Bo ludzie cenią sobie bezpośredni kontakt ze sprzedawcą. Tak samo członkowie Stowarzyszenia mogliby bezpośrednio zwrócić się do człowieka i zaproponować („sprzedać”) mu członkostwo (jako bezpośrednio rozumiem rozmowę np. w kurniku, w przeciwieństwie do linku na stronie). Dam głowę, że większość ludzi („klientów”) doceni taki gest i przynajmniej poważnie się nad tym zastanowi. A jak to obecnie wygląda z Wami? Można odnieść wrażenie, że Waszym przesłaniem jest: „nie chcemy cię, nie chcemy cię...”.

wicherek napisał/a:
Poza tym dobry chemiku, porozumiej się z klubem Kraków, może razem na jednym z licznych i mocno obleganych zebrań coś razem wymyślicie.


:) Zrobiłem już wywiad środowiskowy na temat tegoż klubu. Wybaczcie, ale to zbyt żałosne, by poważnie o tym pisać.

alicecooper napisał/a:
szczerze mówiąc nie rozumiem jak można nie trafić na stowarzyszenie
większość ludzi w Polsce zainteresowanych gomoku zagląda na kurnik
przy każdym otwarciu pojawia sie link do naszej strony i forum
jaka może być lepsza i większa popularyzacja??



Pozwolę sobie sparafrazować tą wypowiedź. Co byście sądzili o dyrektorze generalnym Forda, który publicznie by coś takiego powiedział:

„Szczerze nie rozumiem jak można nie wejść na stronę internetową Forda. Większość ludzi zainteresowanych kupnem auta widzi link do naszej strony w serwisie motoryzacyjnym..... Jaka może być lepsza i większa zachęta do kupna Forda?”

Od razu uprzedzam zarzut, że Wy nie macie odpowiednich funduszy. Ale macie coś innego: macie miejsce, do którego potencjalni klienci sami przychodzą. Wystarczy ich tylko trochę zachęcić.

Ale oczywiście można też zadzierać nosa marudząc, że się sami nie pchają do Stowarzyszenia. Nie wiem czy to bardziej snobizm czy dziecinada.

Ece napisał/a:
Mamy raczej nadzieję, że ten życzliwy głos z zewnątrz przerodzi się w równie życzliwy od wewnątrz :)


Cóż, nie wiem czy zasługuję na wstąpienie do tego elitarnego klubu ;) Może gdyby ktoś ze mną porozmawiał i zaprosił, albo chociaż zasugerował wstąpienie, to byłby znak, że się nadaję. Mam rozegranych tylko jakieś 14 kpartii, więc pewnie jestem takim okazjonalnym grajkiem... :)
A teraz bez żartów. Jak tylko zobaczę, że Stowarzyszenie DZIAŁA, to chętnie je wesprę.

Na koniec dodam jeszcze, że Stowarzyszenie ma za mało czarnych kotów.

jopq - 2007-12-05, 15:28

Podstawowe pytanie to jest co się zyskuje.
s3v3n - 2007-12-05, 15:42

wywiad srodowiskowy na temat klubu krakow - zapewne wyszlo ze jestesmy pijakami i nie poswiecamy juz czasu rozkminom na planszy, fakt, zalosne - R O T F L .
Ece - 2007-12-05, 15:56

Nasza elitarność może wynikać co najwyżej z tego, że po prostu już się znamy jakiś czas. Z niczego innego :) Tu nie ma co się nadawać lub nie- nie robimy testów, kto jest godzien ;)

Myślę, że najprostszą drogą do przekonania się o tym, jak działamy, a przede wszystkim jacy jesteśmy, byłoby przybycie na jakiś turniej :)

Dyskutuj, sugeruj... krytykuj też, jednak może to być mało konstruktywne, gdy się nie zna mechanizmów naszym Stowarzyszeniem rządzących i realiów, w których się obracamy.

president_devil - 2007-12-05, 16:45

Niektórzy będą sugerować, niektórzy rozważać, a ja poproszę po prostu naszych moderatorów o stworzenie działu "Dla początkujących". Poproszę także, aby był on umieszczony nad "Dział techniczny" (współlokator - psycholog tak sugeruje ;) ). Co do tworzonych tam tematów, proponuję zamieścić jeden - informacyjny, o funkcjonowaniu forum, poruszaniu się po nim, który będzie też zawierał link oraz informację o stronie stowarzyszenia (www.gomoku.pl).
Nie mówię, że to zadziała ale lepiej zrobić coś niż siedzieć na ...krześle i nie robić nic. Mogę stworzyć kilka podstawowych tematów, dzięki którym ten dział sam się będzie napędzał, ale po 1 dopiero w weekend, po 2 dobrze byłoby skonsultować treści w tych tematach zawarte.
Nie chcę nic sugerować Kocie, ale wykazujesz się tu największą ilością pomysłów. ;)

Karol G. - 2007-12-05, 18:23

Halo!

Ja na przykład nie znalazłem jeszcze tego czegoś co będzie takie dobre, że jak będę członkiem PSGRiP to będzie mi lepiej niż jest teraz, bo jak coś chce się dowiedzieć czy coś, to mam to forum. I na razie to mi wystarcza, na turnieje nie jeżdżę (raz byłem :P ) więc zniżka mnie nie rusza. Może dlatego by powstał taki oficjalny 'Klub Rzeszów' bym się zapisał, ale mnie często nie ma w domu, a poza tym chyba już mają tyle osób co trzeba.

@ chemik: Jeżeli kogoś zainteresuje coś ta gra, a na przykład wie, że ludzie grający na poważnie w szachy i interesujący się nimi mają kluby zrzeszające dobrych graczy, że się pisze książki i analizy partii w nich, że się gra o tytuł mistrza świata czy inne, że są turnieje. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy wie o Spartakiadzie, czy Memoriale M. Tala czy turze w Linares, ale jednak jakieś pojęcie się ma i wyobrażenie. Więc potencjalny zainteresowany wpisuje w Googlach frazę "gomoku" i bum pierwsze z góry PSGRiP :D . Cóż za przypadek :!: Bardziej dociekliwy otworzy jeszcze link do Wiki. I tam nawet przeczyta o renju i pente jak jeszcze nie "odkrył" ich na kurniku. A nakłanianie kogoś obcego jest dość dziwne (dla mnie) - to jak roznoszenie ulotek. Reklama by to była, ale dobrowolnie nie będę takiego czegoś robić :D . Ja bym się odnośnie reklamy nie czepiał jest jaka jest - a patrząc, że organizuje to garstka ludzi rozrzuconych po całej Polsce, to to wydaje mi się, że jest wystarczające. Ja jakoś znalazłem to forum ;) .

BTW. dlaczego zadaniem PSGRiP jest popularyzacja gry?

A jeśli już chcemy ją popularyzować to kierownictwo może się rozeznać czy np. gry gomoku, bądź renju lub pente nie da się wpisać do Akademickich Mistrzostw Polski (była/jest na stronie ich ankieta w stylu "czy powinno być więcej gier?"). Studenci to taka społeczność co ma bardzo dużo wolnego czasu, a przykładowo w zimie ciężko jest grillować (wiem, że się da) i z chęcią wyrwie się na jakiś wypad.
Raczej nie zabiegam o to, by ta gra się tam pojawiła, ale dość dziwne jest dla mnie, że jej tam nie ma, jak są szachy i go (warcaby pewnie też). Jeżeli uważa się gomoku za grę logiczną wymagającą sporego wkładu intelektualnego to jednak powinny być też takie inicjatywy. Patrząc ile jest turniejów w szachy czy go, to gomoku prezentuje się mizernie.

Co do "klubu krakow" to on jeszcze istnieje? :D

president_devil napisał/a:

dobrze byłoby skonsultować treści w tych tematach zawarte

Już się pani minister F. o wszystko pytała prezia, i wiadomo jak było. Trochę zaufania chyba można mieć. Bardzo by dobrze było, gdyby było trochę więcej opracowanych otwarć w lib'ach.

Chaosu - 2007-12-05, 20:36

. . .To może wypowiem wtrącę, że nie każdy by chciał żeby ktoś do niego zagadał czy dał ulotkę( ja bym nie chciał). Jak ktoś mi chce dać ulotkę to przypomina mi się scena z Dnia Świra o wycinaniu lasów, a jak mnie zaczepia (najczęściej chcąc nawrócić w wierze) to grzecznie dziękuję.
wicherek - 2007-12-05, 21:39

Chaosu napisał/a:
. . .To może wypowiem wtrącę, że nie każdy by chciał żeby ktoś do niego zagadał czy dał ulotkę( ja bym nie chciał). Jak ktoś mi chce dać ulotkę to przypomina mi się scena z Dnia Świra o wycinaniu lasów, a jak mnie zaczepia (najczęściej chcąc nawrócić w wierze) to grzecznie dziękuję.


przyklady ktore podales nie maja nic wspolnego z reklamowaniem stowarzyrzenia gomoku w pokojach gdzie gra sie w te gry, no chyba ze ktos znalazl sie tam przez przypadek, ale watpie ze osoby ktore siedza na dobrocinie czesto mialy cos przeciw jakby ktos mu opisal ta gre w troche szerszych perspektywach niz tylko stawianie kamieni na plansze myszka, i patrzac sie na wirtualnych przeciwnikow. Przeciez nikt nie zaczepia go na ulicy, i nie mowi o gomoku jako stowarzyszenie.

bad_mojo - 2007-12-05, 23:45

wicherek napisał/a:
przyklady ktore podales nie maja nic wspolnego z reklamowaniem stowarzyrzenia gomoku w pokojach gdzie gra sie w te gry, no chyba ze ktos znalazl sie tam przez przypadek, ale watpie ze osoby ktore siedza na dobrocinie czesto mialy cos przeciw jakby ktos mu opisal ta gre w troche szerszych perspektywach niz tylko stawianie kamieni na plansze myszka, i patrzac sie na wirtualnych przeciwnikow. Przeciez nikt nie zaczepia go na ulicy, i nie mowi o gomoku jako stowarzyszenie.

Nie masz racji, np pisanie do każdego na kurniku prywatnej wiadomości, żeby się zapisał do stowarzyszenia albo wszedł na gomoku.pl podchodzi już pod spamowanie i ulotkarstwo, i tutaj w pełni się z Chaosu zgadzam, też nie chciałbym być nagabywany. Na czacie głównym ok, ale też nie za dużo.

Minuta - 2007-12-06, 00:04

Problem jest taki, że na kurniku wyperswadowana jest nazwa 'kółko i krzyżyk' a nie 'gomoku'. :)
dobrychemik - 2007-12-06, 08:19

bad_mojo napisał/a:

Nie masz racji, np pisanie do każdego na kurniku prywatnej wiadomości, żeby się zapisał do stowarzyszenia albo wszedł na gomoku.pl podchodzi już pod spamowanie i ulotkarstwo, i tutaj w pełni się z Chaosu zgadzam, też nie chciałbym być nagabywany. Na czacie głównym ok, ale też nie za dużo.


Nadal nie rozumiecie o czym pisałem. Nie chodzi mi o spamowanie, e-maile, pw itp. Pisałem o ROZMOWIE.
Wyobraźcie sobie taką sytuację. Jest sobie gracz, powiedzmy żółty. Ma już rozegranych parę tysięcy partii, więc poznał już trochę grę i realia życia w kurniku. I nagle do jego stolika zstępuje z niebios (czyt. dosiada się) wielce zasłużony red. Kulturalnie wita się, proponuje np. rozegranie kilku partyjek i, przekonawszy się, że żółty to cywilizowany człowiek, proponuje wstąpienie do Stowarzyszenia.
Wiem, że to czysta fantastyka, ale wyobraźcie sobie, co pomyślałby taki żółty. Czy nie wzrosłaby jego sympatia do Stowarzyszenia? Czy naprawdę by uznał, że jest nagabywany? Nie sądzę.
Ale oczywiście musiałby się znaleźć ktoś ze Stowarzyszenia, komu by się chciało...

teletombola - 2007-12-06, 10:53

a może dobrychemiku rozpropagujesz stowarzyszenie we własnym klanie oraz w klanach zaprzyjaźnionych :) z tego co wiem prężnie działasz na polu klanowym :)
vilumisiek - 2007-12-06, 11:53

W Krakowie można założyć klub od podstaw bez leśnych dziadków bo z tego co się orientuję jest tam ogromna ilość graczy. Sam bym wpadł na jakieś spotkanie do Kraka.
Johanka_z_arcu - 2007-12-06, 12:01

Wiesz Vilu, nawet pomyślałam, żeby cos pokombinować, chocby z chemikiem, ale słowo "żenada" mnie jakoś zniechęciło.
s3v3n - 2007-12-06, 12:28

zenujace lesne dziadki maja kamienie i gobany, wiec chyba na poczatku sie bez nich nie obejdzie
bad_mojo - 2007-12-06, 13:15

Dobry chemik po prostu chce wam pomóc, pozwólcie sobie pomóc, widocznie sami sobie nie radzicie od nadmiaru obowiązków. Za to klub warszawski prosperuje wartko i zdecydowanie, ku lepszej przyszłości - tak przynajmniej wynika z mojego wywiadu środowiskowego.
dobrychemik - 2007-12-06, 13:23

Chyba klub krakowski poczuł się dotknięty. To dobry znak, bo świadczy, że jego członkowie nie utracili ambicji. Może więc uda się odkurzyć zapomniany (ponoć) sprzęt do grania?

A teraz do teletomboli:

Czemu mam propagować Stowarzyszenie, do którego nie należę i nikt mnie do niego nie zaprasza? Na razie ograniczam się do zachęcania moich znajomych do gry w gomoku.

bałtyk_gdynia - 2007-12-06, 13:33

dobrychemik napisał/a:
Może więc uda się odkurzyć zapomniany (ponoć) sprzęt do grania?


lepiej samemu wydać te 40 zł na deskę+kamienie (kiedyś tyle kosztowało) i nie liczyć na innych, zwłaszcza, że mają takie a nie inne podejście

dobrychemik napisał/a:
Czemu mam propagować Stowarzyszenie, do którego nie należę i nikt mnie do niego nie zaprasza?


ja Cię zapraszam

dobrychemik - 2007-12-06, 14:59

Dzięki wielkie za zaproszenie. Daję słowo, że poważnie się nad tym zastanowię :)

(Najzabawniej by było, gdyby Bałtyk wcale nie był członkiem Stowarzyszenia...)

Muchal - 2007-12-06, 15:54

Jak już utworzycie klub to można zrobić sparing z klubem Łask ;) co prawda nie mamy dobrych graczy ale spotykamy się co tydzien. Polecam utworzenie takiego klubika :)

ps. dobry temat, forum sie ożywiło troche :)

Chaosu - 2007-12-06, 16:07

. . .Najłatwiej jest powiedzieć że ktoś nie rozumie. Jedyne czego nie rozumiem to dlaczego piszesz o graczach określając ich za pomocą rankingu. Takie klasyfikowanie jest dla mnie rażące. Jednak mimo tego wyobraziłem sobie jakoś opisaną przez Ciebie sytuację (stawiając się w roli członka stowarzyszenia) i pierwsze co pomyślałem, to że czułbym, że nagabuję kogoś. Chyba nie pasuję do tego tematu.
Karol G. - 2007-12-06, 16:27

Ja w Kraku mógłbym czasem zagrać.
ps. kamyki i deskę też mam.

dobrychemik - 2007-12-06, 20:42

Chaosu napisał/a:
. . .Najłatwiej jest powiedzieć że ktoś nie rozumie. Jedyne czego nie rozumiem to dlaczego piszesz o graczach określając ich za pomocą rankingu. Takie klasyfikowanie jest dla mnie rażące.


Żartujesz? Nie wiesz czemu określam graczy wg rankingu? Już mówię czemu. Znajdź mi mocnego gracza, który zechce grać z kimś o niskim rankingu. (Pomijam czarnego kota, który i na tym polu wybija się ponad tłum). Sam ciągle, na moje kulturalne propozycje gier, otrzymuję wymijające odpowiedzi, że "nie teraz". Ponieważ naprawdę nie ma innego powodu niż mój niski ranking, by unikać gry ze mną, to jako człowiek jako tako inteligentny rozumiem, że ranking JEST wyznacznikiem tego, czy warto poświęcić mi trochę czasu.

A tak na marginesie: zobaczcie jaka żywa dyskusja jest w tym temacie. A gdybyście mieli więcej/częściej takich "dobrychchemików"? Strach pomyśleć... :)

kantpie - 2007-12-06, 21:01

dobrychemik napisał/a:
Znajdź mi mocnego gracza, który zechce grać z kimś o niskim rankingu. (Pomijam czarnego kota, który i na tym polu wybija się ponad tłum).


Za bardzo by się nie musiał wysilac

Chaosu - 2007-12-06, 22:34

. . .Nie, nie żartuję. Może przypomnę, że nie każdy gracz który jest dobry na kurniku jest też w stowarzyszeniu (ba, to zdecydowana większość). I nie każdy gracz, który jest w stowarzyszeniu jest dobry. Ponadto nie każdy kto jest w stowarzyszeniu i jest dobry jest zaangażowany w promocję stowarzyszenia i nie ma obowiązku być tym zainteresowany. Pozostaje niewielkie grono... Jednak jeśli ranking jest dla Ciebie tak ważny mogę pożyczyć jakiś nick od kota, zaprosić do stołu, podniesiesz swoje morale (i ranking) serią zwycięstw, a na koniec wspomnę o stowarzyszeniu. To na kiedy się umawiamy?

PS. Dla wielu graczy kurnik to nie tylko miejsce do gry ale i spotkań, a także forma komunikacji. Nie tylko gracze o wysokim ranku odpowiadają 'nie teraz' i to nie przez Twój ranking.

maestro - 2007-12-06, 23:33

Prosiłbym o nieposługiwanie się przykładem mojej osoby, zwłaszcza w nieuzasadnionych przypadkach [ 1) jestem słabym graczem 2) gram po prostu z kim chcę 3) nie uważam rankingu treningowego za jakikolwiek wyznacznik umiejętności - i łatwo podać na potwierdzenie tej tezy mnóstwo dowodów ]

Oczywiście każdy ma swój pogląd na temat rankingu, ale generalnie większość osób, zwłaszcza tych które potrafią porównać obecną sytuację na kurniku z tą sprzed 2, 3 czy więcej lat, nie mają raczej zbyt dobrego zdania o rankingu jako o mierniku siły graczy. I sporo racji ma chaosu jeśli chodzi o kwestię jakiejkolwiek korelacji pomiędzy umiejętnościami, a przynależnością do Stowarzyszenia oraz działalnością na jego rzecz.

dobrychemik - 2007-12-07, 08:44

Doszły mnie słuchy, że strasznie namieszałem tutaj. Pora zatem sytuację wyklarować i całą sprawę zamknąć.


Chaosu napisał/a:
. . . Może przypomnę, że nie każdy gracz który jest dobry na kurniku jest też w stowarzyszeniu (ba, to zdecydowana większość). I nie każdy gracz, który jest w stowarzyszeniu jest dobry. Ponadto nie każdy kto jest w stowarzyszeniu i jest dobry jest zaangażowany w promocję stowarzyszenia i nie ma obowiązku być tym zainteresowany. Pozostaje niewielkie grono...


Dużo tych „nie każdy”. Ale przecież nigdzie nie pisałem, że „każdy”. Nie robiłem badań porównawczych, dogłębnych sondaży itp. na temat zachowań i działań członków Stowarzyszenia. Wyraziłem jedynie subiektywną opinię kogoś z zewnątrz. Wyraźnie to zatem powtórzę: nie napisałem jakie jest Stowarzyszenie, ale jak ja je postrzegam. Wystarczy?

Chaosu napisał/a:
Jednak jeśli ranking jest dla Ciebie tak ważny mogę pożyczyć jakiś nick od kota, zaprosić do stołu, podniesiesz swoje morale (i ranking) serią zwycięstw, a na koniec wspomnę o stowarzyszeniu. To na kiedy się umawiamy?


Żałosne...

czarny_kot napisał/a:
Prosiłbym o nieposługiwanie się przykładem mojej osoby, zwłaszcza w nieuzasadnionych przypadkach [ 1) jestem słabym graczem 2) gram po prostu z kim chcę 3) nie uważam rankingu treningowego za jakikolwiek wyznacznik umiejętności - i łatwo podać na potwierdzenie tej tezy mnóstwo dowodów ]


Wybacz, Kocie, że pozytywnie się o Tobie wyrażałem – to się już nie powtórzy. Mam nadzieję, że nie spotkały Cię z tego powodu nieprzyjemności.
Aha, skoro tak Ci na tym zależy: jesteś słabym graczem. Dodam jeszcze, że Kopernik była kobietą.

Podsumuję zatem całą dyskusję – subiektywnie!

Jest sobie Stowarzyszenie i jakoś funkcjonuje. W statucie ma coś na temat popularyzacji gomoku. Niektórzy członkowie Stowarzyszenia uważają, że robią dostatecznie dużo w tej materii. Inni tak nie uważają, bo wcale nie uważają. Ogólnie zatem jest dobrze - członkowie Stowarzyszenia są z siebie zadowoleni.

To czemu, u licha, jakiś dobrychemik twierdzi, że dobrze nie jest? Co on wie? Nic nie wie! Przychodzi i poucza. Co za arogant!

Zapewne jestem w błędzie. Nie znam Was i nie znam Stowarzyszenia, więc wybaczcie mi moją niewiedzę. Dziękuję za dyskusję. Z mojej strony uważam ją za zamkniętą.

Do zobaczenia w Kurniku. A konkretnie podczas turniejów oficjalnych, bo nie sądzę żebyśmy mieli okazję zagrać poza nimi.

s3v3n - 2007-12-07, 11:32

dobrychemik napisał/a:

Żałosne...


no ba! co najmniej jak klub krakow :D

pieknie sie obraziles, lubie czytac takie posty

Ece - 2007-12-07, 12:08

Dobrychemik, właśnie dlatego pisałem o spotkaniu na oficjalnym turnieju. Forum często daje mylne wyobrażenie- w tym wypadku o nas i Stowarzyszeniu. Komentowanie czyichś wypowiedzi formą "żałosne" jest bardzo nieuprzejme z Twojej strony i obraża osobę, której wypowiedź komentujesz.

Końcówka Twojego posta to raczej wyraz Twoich emocji niż merytoryczna krytyka. Mam nadzieję, że kiedyś będziemy mieli okazję się spotkać i porozmawiać.

Karol G. - 2009-01-02, 13:55

Jaki pomysł ma Stowarzyszenie na popularyzację gier takich jak Renju i Pente?

Według mnie jeśli nic w tej kwestii się nie zmieni, to grupka entuzjastów tych gier na tyle się skurczy (najczęściej ze względu na coraz to nowe obowiązki idące w parze z wiekiem), że turniej na żywo czy chociażby on/off-line będzie pozostawał w kwestii życzeń.

Trochę byłoby szkoda stracić co już mamy a niestety jest na to spora szansa...

-Karol

ermijo - 2009-01-02, 17:30

No właśnie.... jestem członkiem Stowarzyszenia, nikt nic nie robi aby mnie zwerbować na pente, wielka szkoda że nie ma pente na kurniku, a do innych serwisów nie jestem przekonany.
truskawek - 2009-01-02, 18:18

vint.ee

tu zagrasz w gomoku czy pente ;) mile widziana znajmośc podstawowych słów niemieckich i odrobina wyobraźni, by rozszyfrować co, się klika, niski poziom pente, wystyarcza na początek

Muchal - 2009-01-02, 18:24

to nie niemiecki tylko estoński ;)
Karol G. - 2009-01-02, 20:40

ermijo napisał/a:
No właśnie.... jestem członkiem Stowarzyszenia, nikt nic nie robi aby mnie zwerbować na pente, wielka szkoda że nie ma pente na kurniku, a do innych serwisów nie jestem przekonany.
Może z pomocą Yossa za jakiś czas uda nam się przeciągnąć Casbaha na ciemną stronę mocy Pente : )
Nie ma co płakać, że nie ma, bo nie będzie już na Kurze. Jeżeli nie jesteś przekonany do innych to przynajmniej spróbuj, bez tego pozostanie Ci tylko gra na żywo a tu będzie dość ciężko złapać taką iskrę która może przerodzić się w większe zainteresowanie.

A co do vint, to jakieś skromne tłumaczenie niektórych słów miał skombinować Maestro... Co do Pente, to ktoś dobry tam gra (pytam z ciekawości)? - z tego co ja wiem, to w Pente liczy się DSG i BK. Pente takie najprostsze (czyli bez pro i na 13-stce) marne ale jednak wzięcie ma na IYT i nawet dobrzy gracze tam są.

-Karol

zukole - 2010-08-23, 22:37

Ciekawe czy kiedyś doczekamy się podobnej relacji w polskim kanale
http://www.youtube.com/wa...eature=related.

bbj - 2010-08-24, 16:46

zukole napisał/a:
Ciekawe czy kiedyś doczekamy się podobnej relacji w polskim kanale
http://www.youtube.com/wa...eature=related.

Profesjonalna relacja i promocja tego sportu zarazem.
Ciekawe czy na tyle znane jest gomoku w Rosji czy też , któryś z graczy ma znajomości w rosyjskiej tv.
W Polsce praktycznie nie słychać o gomoku w mediach.
Na filmiku jest jakiś gracz znany z Kurnika?

zukole - 2010-08-24, 17:01

Relacja o renju, na końcu chyba coś o connect 6 ale zawsze coś.
Henry - 2010-08-25, 11:12

Kiedyś widziałem na Eurosporcie 2 jak naginali w tryktraka, to bardzo popularne za granicą? Ja się nie orientuje.
dein - 2010-08-25, 18:31

Wrocilem wlasnie z wakacji z Rosji i ludzi grajacych w tryktraka spotkalem na Kaukazie, W Soczi nad Morzem Czarnym, oraz w Moskwie. Gomoku i renju nie widzialem nigdzie :) .
ermijo - 2011-01-01, 11:40

A ja sobie zrobiłem mały teścik. Wpisałem w google "najśmieszniejsze nicki" i forum wypozycjonowało się na 4. miejscu. Czyli Hyde Park spełnia pożyteczną rolę. Nie ukrywam, że wcześniej zupełnie nie widziałem zalet tego działu.
zukole - 2011-06-11, 13:21

Czeski sposób popularyzacji gry, jak i pewnie stworzenia ciekawego widowiska - http://www.piskvorky.cz/akce/ai-vs-clovek/
zukole - 2011-06-23, 14:07

Gry z owego widowiska do pobrania tutaj
ermijo - 2011-10-13, 12:05

dla mnie nowe
http://pisqworky.cz

angst - 2014-11-15, 14:22

W dodatku do dzisiejszej Gazety Wyborczej "Na pamiec" dwie strony poswiecone gomoku! :)

Pozdrawiam

Angst

bbj - 2014-11-16, 18:39


zukole - 2014-11-17, 00:46

Warto również wspomnieć, że mieliśmy gości z Towarzystwa Miłośników Gier Umysłowych i może coś dobrego z tego wyniknie :wink:
AdiF - 2015-08-15, 15:32

Odnośnie popularyzacji.. nasza inicjatywa powoli się rozwija.. zapraszam :)

https://www.facebook.com/...999?ref=profile

zukole - 2016-11-20, 16:18

Decyzją Walnego zgromadzenia członków Stowarzyszenia (Kraków 12.11.2016) będą organizowane turnieje tylko w Gomoku oraz Gomoku Blitz.
alicecooper - 2016-11-23, 01:34

byliśmy, polubiliśmy
https://www.facebook.com/smkrakow/


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group