Forum.Gomoku.pl Strona Główna Forum.Gomoku.pl
Forum Polskiego Stowarzyszenia Gomoku, Renju i Pente

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czech Open
Autor Wiadomość
usiek92 
Członek Zarządu


Dołączył: 25 Sie 2011
Posty: 389
Skąd: Radziejowice
Wysłany: 2016-07-01, 23:30   

Ja wstępnie na obydwa turnieje (renju for fun), w razie czego się dostosuję.
 
 
angst 
Viceprezes
Kapitan IRP

Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 4789
Skąd: Płock
Wysłany: 2016-07-04, 09:49   

Dalej walczę i w chwili obecnej szanse wyceniam 50/50.

Nie ukrywam, że jak już jechać to raczej na całość. Bo na samo gomoku chyba się jednak nie zmobilizuję...

Może zatem ewentualnie wspólna podróż autem, ale zależnie od preferowanych gier najwyżej co niektórzy tylko droga powrotna?

Pozdrawiam

Angst
 
 
 
angst 
Viceprezes
Kapitan IRP

Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 4789
Skąd: Płock
Wysłany: 2016-07-14, 01:28   

W renju ma obowiązywać reguła Taraguchi. Ponieważ strona RIF nie działa po ataku hakerskim, poniżej przypomnienie zasad (które udało mi się znaleźć na stronie EL renju :D ):

The black player puts the first move in the center of the board.
– The other player may swap.
– The white player will put the 2nd move within 3x3 central square.
– The other player may swap.
– The black player will put the 3rd move within 5x5 central square.
– The other player may swap.
– The white player will put the 4th move within 7x7 central square.

The choice 1 (after the 4th move):

– The other player may swap.
– The black player will put the 5th move within 9x9 central square.
– The other player may swap.
– The white player plays the 6th move anywhere on board.

The choice 2 (after the 4th move):

– The black player puts five 5th moves anywhere on board (symmetrical moves are not allowed).
– The white player chooses one of the offered 5th moves and plays the 6th move anywhere on board.

Pozdrawiam

Angst
 
 
 
zukole 
Członek Zarządu


Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 3687
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-07-17, 19:01   

http://www.czechopen.net/...d-games/gomoku/

Adif wygrywa gomoku i renju. Gratulacje!
 
 
AdiF 

Dołączył: 25 Lis 2010
Posty: 28
Skąd: KwidzyN
Wysłany: 2016-07-19, 12:45   

Dzięki :)
_________________
"Ponad wszystko nie ustalaj ograniczających reguł."
 
 
amber_gold 

Dołączył: 22 Sie 2012
Posty: 44
Skąd: Kątownia
Wysłany: 2016-07-20, 13:32   

Mogłem jechać, mimo iz pojęci ao renju nie mam byłbym 7 zawodnikiem mistrzostw czech eheheh
 
 
angst 
Viceprezes
Kapitan IRP

Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 4789
Skąd: Płock
Wysłany: 2016-07-21, 21:39   

Kolejny turniej z zauważalnym udziałem polskiej delegacji za nami. Ponownie podratowaliśmy istotnie frekwencję czeskich zawodów i liczymy, że Czesi odwzajemnią się przy okazji planowanego (wstępnie) na listopad turnieju.

Z mojej perspektywy był to turniej pewnego paradoksu - zagrałem chyba jedne z lepszych zawodów (uwzględniając poziom gry i przebieg poszczególnych partii), ale w zasadzie bez odzwierciedlenia w wynikach - w kwestii gomoku, bo w renju raczej standardowy przebieg, zgodny z aktualnymi możliwościami.

Zaczęło się tradycyjnie, jak to zwykle w przypadku wspólnych wypraw turniejowych, od zabrania po drodze innych polskich graczy, tym razem Adifka (w Kutnie) i Uśka (w Łodzi). Wyjątkowo punktualnie wyruszyłem z domu i tylko ze względu na drobne opóźnienia na trasie nie udało się dotrzeć na miejsce punktualnie. Po drodze (w trakcie której czas zajmowały nam różne Kurnikowe ploteczki, jak i Uśkowe testy) dowiedzieliśmy się, że nasz skład to połowa uczestników turnieju renju, więc Czesi poczekali na nasz przyjazd z rozpoczęciem gier, zważywszy również na fakt, że ze względu na ilość uczestników zrezygnowano z rozgrywania jednej rundy, zatem w piątek każdy zagrał tylko raz. Późnym wieczorem zmęczeni odpuściliśmy sobie jakieś wspólne wyjścia na miasto i zameldowaliśmy się w hotelu, który pomimo braku czajnika okazał się całkiem dobrym wyborem, jak chyba nigdy zarezerwowany ze sporym wyprzedzeniem.

Wyspani przystąpiliśmy do drugiego dnia turniejowego - obyło się bez większych sensacji, a równomierny podział punktów zaburzył Usiek, który dość nieoczekiwanie przegrał z Boneslashem. Wszystkie gry wygrał Adifek, a ja przegrałem także z Uśkiem, który uplasował się na trzeciej pozycji) i w ostatniej grze z Kedlubem (ostatecznie drugie miejsce), przez co zająłem miejsce tuż za podium. Stawkę uzupełnili Boneslash i Peroxid, a każdy z Czechów został jednocześnie medalistą mistrzostw kraju.

Wieczorem miała miejsce tradycyjna turniejowa impreza na basenie, w trakcie której była bardzo miła atmosfera :mrgreen: , że nawet długi czas oczekiwania na bułkę ze smażonym serem nie był problemem. Znowu nie zabawiliśmy tam długo (pomimo bardzo miłej atmosfery), a do graczy z turnieju renju dołączył jeszcze Bano, więc już wiedzieliśmy, że frekwencja na gomoku będzie lepsza, a obsada silna.

Ostatecznie w gomoku wystartowało 13 osób, w tym kolejny Polak - Bbj. Nieparzysta ilość graczy powodowała, że niestety większość z nas pauzowała w jednej kolejce, realnie grając tylko 7 partii. Natomiast dawno nie pamiętam turnieju z tak wyrównaną i relatywnie mocną obsadą, bez debiutantów i nowicjuszy. W pierwszej kolejce wpadłem niestety od razu na Adifka i chociaż starałem się jak mogłem, to ostatecznie zostałem pokonany, chociaż mimo wszystko byłem ze swojej gry zadowolony, jako że przez większą część partii toczyłem całkiem wyrównaną grę. Potem udało się (na czas) wygrać z Uśkiem, a po porażce z Peroxidem (błędy w końcówce ze względu na tykający zegar) i remisach z Cerokiem i Bbjem wiedziałem, że nie mam co liczyć na sukcesy. Dokładając do tego BYE i wygraną z Purkysem stanąłem statecznie przed szansą na zajęcie sensownego miejsca, ale musiałbym wygrać z Bano. Niestety, Władek okazał się mistrzem czasówek (tak szybko stawiał kamienie w końcówce, tuż po moich ruchach, że w zasadzie czas po jego stronie zegara stał w miejscu) i przegrałem na czas. Nieco zdegustowany takim obrotem sprawy (remis wydawał mi się fair w zaistniałej sytuacji, ale Bano walczył za wszelką cenę o podium), usiałem pogodzić się z dopiero 9. pozycją w całym turnieju. Przy okazji po ostatniej rundzie wyprzedzili mnie Usiek (6. miejsce) i Bbj (7. pozycja), tym samym zgodnie z przewidywaniami zostałem sklasyfikowany najniżej spośród Polaków. Na przeciwnym biegunie znalazł się Adifek, który przegrał tylko jedną partię (z Martezem) i pewnie triumfował w turnieju. Za nim uplasował się (podobnie jak w renju) Kedlub, a podium uzupełnił Bano. Brązowym medalistą mistrzostw Czech został Martez, który zajął 4 miejsce - gratulacje dla całego podium! :)

Prosto z ceremonii wręczenia nagród (każdy dostał jakąś pamiątkę) popędziliśmy do auta, gdyż mieliśmy mocno ograniczony czas na przedostanie się do Wrocławia, skąd Adifek miał pociąg. Z przerażeniem zauważyliśmy niedomknięty bagażnik i byliśmy pewni, że zostaliśmy obrabowani. Ze zdziwieniem stwierdziliśmy jednak, że niczego nie brakuje, więc mogliśmy odetchnąć z ulgą, zastanawiając się jednocześnie, jaka była przyczyna tej sytuacji.

W drodze powrotnej okazało się, że Adifek ma alternatywny transport, więc nie musieliśmy się już tak spieszyć, co pozwoliło na spokojne posilenie się i jazdę umiarkowanym tempem. Po odstawieniu Adifka trochę pobłądziliśmy po Wrocławiu, ale po paru godzinach i Usiek dotarł do miejsca przeznaczenia, a ja około 3:00 byłem w domu i kolejny raz udało się szczęśliwie bez większych kłopotów zakończyć turniejowy wyjazd :)

W krótkim podsumowaniu chciałbym zaznaczyć, że Czesi zadeklarowali rezygnację z turniejów renju, a frekwencja na kolejnym już turnieju pozostawiała wiele do życzenia. Jedną z przyczyn może być brak sponsorów i rozsądnych nagród - daleko nie zajdziemy, jeśli osoba, która wygrywa oba turnieje, w zasadzie nagrodami (a i tak fajnie, że w ogóle są) nie pokrywa kosztów wyjazdu.

Niemniej jednak, ogólnie jestem zadowolony z tego weekendu - spotkałem znajomych graczy, rozegrałem kilkanaście dobrych gier i obyło się bez większych przygód. Jak pisałem wcześniej, liczę że niektórzy z Czechów pojawią się na naszym turnieju, a pewnie po wakacjach zagramy też po dłuższej przerwie mecz międzynarodowy :)

Pozdrawiam

Angst

P.S. Czy pisałem o bardzo miłej atmosferze na imprezie basenowej? :D
 
 
 
amber_gold 

Dołączył: 22 Sie 2012
Posty: 44
Skąd: Kątownia
Wysłany: 2016-07-29, 14:49   

angst napisał/a:
Nieco zdegustowany takim obrotem sprawy (remis wydawał mi się fair w zaistniałej sytuacji



Może nie miejsce w tym wątku ale chciałbym odnieśc się do tego zdania. Dlaczego Angs uważasz że bano miałby "podarowac" Ci remis ?
To że zostało mu więcej czasu wynikało z tego że wcześniej zuzywał go mniej a więc robił słabsze ruchy niż byc może mógłby robić gdyby wykorzystywał swój czas bardziej, zatem pozycja która była na planszy (w miare remisowa podejrzewam) była tylko dlatego taka że Bano krócej myślał, dlaczego zatem on który robił ruchy szybciej (byc może liczac że pózniej będzie mógł wykorzystac go więcej, lub wepchnąc przeciwnika w niedoczas) ma rezygnować z punktu ? Analogicznie gdybyś szybciej stawiał ruchy aby nie przegrac na czas robiłbys je gorsze i byc może przegrałbys nie na czas a w grze ?
Jeśli natomiast czasu zużyliscie podobna ilośc i bano wygral tylko dlatego ze w końcówce stawial szybciej to takze zasluzyl na zwycięstwo, skoro potrafil robic tak samo mocne ruchy jak ty zuzywajac przy tym mniej czasu znaczy ze byl lepszy a o to chodzi wylonic w grze lepszego. Oczekiwanie w tym przypadku remisu nie jest fair i tyle.
czas jest taki sam dla wszystkich, jest elementem gry i oddawanie gry tylko dlatego że przeciwnikowi brakuje czasu to nonsens. Strasznie irytują mnie takie teksty.
 
 
bbj 


Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 494
Skąd: Śląskie
Wysłany: 2016-07-29, 16:06   

Mogłoby Cię to zirytować jeśli komentowałbyś grę online (tutaj czas każdemu "biegnie tak samo").
Natomiast gdybyś był na miejscu gry to zauważyłbyś, że bano grał trochę nie fair (kładzenie kamienia i naciskanie zegara).
Szkoda, że nikt nie pamięta jak Angst grając z Cerokiem miał sporą przewagę czasową (coś koło minuta vs kilka sekund), a gdy 3 sekundy przed końcem gry Czech rzucił "draw?" Angst zgodził się na propozycję.
 
 
angst 
Viceprezes
Kapitan IRP

Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 4789
Skąd: Płock
Wysłany: 2016-07-30, 10:41   

Amber - nie byłeś chyba nigdy na turnieju na żywo i pewnie nie będziesz, więc podstawowy problem z Twoją wypowiedzią to komentowanie sytuacji, o której nie masz pojęcia.

Napisałem, że remis "wydawał mi się fair", co nie jest równoznaczne z jego oczekiwaniem. Po prostu jestem zdania, że jeśli jest prawie pełna plansza, zaczyna się "rzucanie" kamieni i nawet trudno ocenić, gdzie który kamień stoi, to najwyższy czas podać sobie dłonie i skończyć grę podziałem punktu. I na pewno moja pozycja na planszy nie była jakoś specjalnie gorsza :)

W momencie, o którym piszę, miałem więcej czasu niż Bano (nie pamiętam dokładnie, ale była chyba taka chwila, gdy było to około 30 vs 20 sekund na moją korzyść). Problem w tym, że grając później w zasadzie bez myślenia nagle zrobiło się jakoś 5 vs 20 sekund :)

Moje "zdegustowanie" wynikało po prostu z faktu, że delikatnie mówiąc nieco inaczej podeszliśmy do różnicy pomiędzy braniem kamienia w rękę, kładzenia go na planszy i później naciskania zegara. Ponieważ nie było dodawanego czasu za każdy ruch, miało to kolosalne znaczenie. Ja grałem jak uważałem za słuszne i Władek również. I jeszcze raz podkreślę - remis wydawał mi się wówczas właściwym rozwiązaniem. Zaskoczyła mnie trochę ta determinacja w zdobyciu punktu i na przyszłość będę już gotowy na taką sytuację, która mnie zaskoczyła :)

Dodam tylko na koniec, że każdy ma prawo do własnego zdania. Ja mogłem się poczuć po tej partii zdegustowany, szczęśliwy, załamany, zmęczony, zniesmaczony i poczuć wiele różnych emocji, a wybrałem pierwszy wyraz. Ty Amber równie dobrze możesz się irytować moją wypowiedzią, nawet jeśli widać, że nie masz zbyt wielkiego pojęcia o tym, co się dokładnie wydarzyło. Mógłbyś nawet być zirytowany, gdybym napisał, że jest słońce albo że pada deszcz i nie mam na to żadnego wpływu :)

Pozdrawiam

Angst
 
 
 
zukole 
Członek Zarządu


Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 3687
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-04-26, 20:29   

Czech Open 2017 odbędzie się tuż przed mistrzostwami świata! 15-16.07 7 rund, czas 60+5.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group