Forum.Gomoku.pl Strona Główna Forum.Gomoku.pl
Forum Polskiego Stowarzyszenia Gomoku, Renju i Pente

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
obserwacje działalności Stowarzyszenia (wiosna 2012)
Autor Wiadomość
templar 


Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 657
Skąd: toruń
Wysłany: 2012-04-22, 16:58   obserwacje działalności Stowarzyszenia (wiosna 2012)

Odwiedziłem sobie dzisiaj stronę naszego Stowarzyszenia gomoku.pl. Przykuł moją uwagę dział "informacje", w którym oto czytam:

gomoku.pl napisał/a:

Stowarzyszenie kierowane jest przez Zarząd w składzie:
Maciej S., - prezes
Marek Gorzecki - wiceprezes
Miłosz Olborski - skarbnik
Piotr Małowiejski
Marcin Majczyk

oraz Komisję Rewizyjną w składzie:
Jerzy Łękowski, Marcin Niedbalec

Jest to rzecz bardzo interesująca. Zacznę od tej drugiej części bo jest łatwiejsza.

Proszę o wyjaśnienie mi czy Nc i Ece jeszcze działają w ogóle w Stowarzyszeniu? Bo mam wrażenie, że już od dawien dawna ich nie ma. A jeśli tak, to czemu wciąż tworzą Komisję Rewizyjną?

A teraz pierwsza część: działalność Zarządu pozostaje wiele do życzenia. Po pierwsze: pytanie czy 100per jest jeszcze aktywny? Pozycja skarbnika wydaje się być bardzo istotna, a mam wrażenie, że "wisi" w powietrzu.

W związku z powyższym po raz 4ty już chyba poruszam temat mojej składki. Moje prywatne pytania w tej kwestii poszły do Alica, niestety pozostały bez odpowiedzi. Dlatego zadaję kolejne pytanie: czy Alice jest aktywny (mówię o Stowarzyszeniu, nie forum)?

Kolejne osoby: jaki udział w działalności zarządu ma Muchal? Czy jest on aktywnym członkiem Zarządu?

Z tych osób przedstawionych zdaje się, że tylko Angst bierze aktywny udział w działalności Stowarzyszenia (choć ostatnio i z nim są ponoć problemy). Nie wiem też jak wygląda sprawa z Bmaciem.

Proszę więc o krótkie (lecz treściwe) opisanie tego co ostatnio robił Zarząd i które osoby były w to zaangażowane. Następnie osoby, o których jest raczej pewność, że już nie biorą udziału w działalności Stowarzyszenia (100per, Nc, Ece) powinny być chyba wywalone z tych stanowisk, co?

Jeśli nie ma osób chętnych do ich zastąpienia, to można sobie zadać pytanie, czy Stowarzyszenie jako formalna struktura jest nam do czegokolwiek jeszcze potrzebne?

I na koniec proszę nie odbierać mojego posta jako osobisty atak na kogokolwiek. Wszystkie wyżej wymienione osoby bardzo lubię prywatnie. Ostatnio Stowarzyszenie dogorywa na co dowodem są przede wszystkim w aktywność na forum, aktywność w realu (ostatni odwołany turniej) jak i aktywność na kurniku (niska frekwencja NT). Najwyższy więc chyba czas postawić sobie te fundamentalne pytania (czy Stowarzyszenie jest dobrze prowadzone?) i poddać działalność Zarządu krytyce.

Pozdrawiam
templar
_________________
"...and remember - anger leads to the dark side!" (kyle katarn)
Ostatnio zmieniony przez bmac 2013-11-09, 01:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Magda 


Dołączyła: 27 Kwi 2010
Posty: 475
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-04-22, 17:10   

Podzielam... ogólnie to wszystko się sypie. A ja mam już dość gomoku.
_________________
...
 
 
 
rakdar 


Dołączył: 23 Wrz 2008
Posty: 330
Skąd: Toruń
Wysłany: 2012-04-22, 18:16   

Nie możemy tracić takich zaangażowanych osób. Kurcze bidula tyra po kilkanaście godzin dziennie, robiąc statystyki, a tak mało osób to docenia (dziś na NT 5 grających). Całkowicie polezie na te gupie literaki i co będzie wtedy? :[
_________________
Niektórym nie przeszkadza gdy są opluwani. Widocznie lubią deszczową pogodę...
 
 
Magda 


Dołączyła: 27 Kwi 2010
Posty: 475
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-04-22, 18:24   

Złotko... ja już nawet w literaki nie gram :P
_________________
...
 
 
 
zukole 
Członek Zarządu


Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 3780
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-04-22, 18:28   

Pod cytatem zamieszczonym przez templara jest także
Cytat:
• ponadto prowadzimy różne inicjatywy internetowe: własne forum,
• szkołę gomoku dla początkujących graczy,
• drużynową Euroligę w gomoku,
• wewnętrzne rozgrywki Internetowego Pucharu Polski w gomoku
• oraz indywidualną Internetową Ligę Pente;
• rozegraliśmy też (internetowo) mecze międzypaństwowe z ekipami Czech, Węgier, Rosji, Rumunii oraz Wietnamu.
• Nasze sekcje regionalne to: Kraków, Warszawa, Katowice, Łódź, Białystok, Poznań, Łask, Rzeszów.


• forum jest, że aktywność niska to zależne od forumowiczów
•szkoła od dłuższego czasu nie funkcjonuje, ale pewnie nie było chętnych na zastąpienie alice'a
• udział w EL to również kwestia indywidualna, strona jest prowadzona przez Czechów
• IRP jest wstrzymane, przyczyny tego chyba tylko angst zna
• ILP, z tego co trochę czytałem podczas turnieju nie ma sensu robić dla 6 osób, więc też zależna od ludzi chcących wziąć udział
• mecze międzypaństwowe to sprawa dogrania z drugim krajem, wiadome że granie co miesiąc/dwa jest nierealne
• sekcje też to indywidualna kwestia. Potrzeba hm 3? członków by założyć klub gomoku, renju i pente? Żaden chyba nie działa

Ogólnie chodzi mi o to, że to od nas zależy czy coś się dzieje. Czy padły jakieś pomysły ostatnio na popularyzację ? Jedyną formą aktywności jest zorganizowanie turnieju ? :roll:
 
 
maestro 
Administrator
Prezes



Dołączył: 27 Lis 2005
Posty: 1718
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-04-22, 18:46   

Organizacja turniejów to dobra forma popularyzacji (choć fakt, nie powinna pozostawać jedyną). Niestety, ludzie od 2 lat tracą chęci do uczestnictwa w nich zarówno w realu jak i na kurniku. Tym, którzy coś robią, też odechciewa się dalej angażować, jeśli grupa osób, które korzystają z ich wysiłków nieustannie się zmniejsza. Zarząd i stanowiska mają tu niewielkie znaczenie, choć ogólny wniosek jest przykry: Stowarzyszenie w ogóle nie promuje gomoku, a do tego zostało powołane.
_________________
Vivre à bout de souffle
 
 
templar 


Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 657
Skąd: toruń
Wysłany: 2012-04-22, 19:10   

A w ogóle to potrzeba młodej krwi w Stowarzyszeniu, żeby coś się ruszyło. Nikt nie zachęca młodych ludzi do gry, do przyjeżdżania na turnieje, itd. itp. Zrobiło się hermetyczne środowisko, kółko wzajemnej adoracji...

Zdaje się, że ostatnią osobą, która dołączyła do Stowarzyszenia to był Szybki Daro? :D Śmiech na sali.

templar
_________________
"...and remember - anger leads to the dark side!" (kyle katarn)
 
 
alicecooper 
Skarbnik

Dołączył: 06 Maj 2004
Posty: 2172
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-04-22, 21:56   

1) z ece ostatnio rozmawiałem, z nc nie ale żaden nie mówił o wycofaniu się
2) niestety 100per jest nieaktywny, z pewnych względów figurował na stronie
3) Twoje pytania do mnie ... i nie tylko Twoje i czy jestem aktywny
cóż odkąd poszedłem na następne studia mój czas do dyspozycji skurczył się jeszcze bardziej, robię ile mogę, niektóre rzeczy np uporządkowanie składek odkładam aż będę miał "wolne"
4) tak muchal bierze udział w zebraniach zarządu np
5)
templar napisał/a:
Z tych osób przedstawionych zdaje się, że tylko Angst bierze aktywny udział w działalności Stowarzyszenia

to dobre słowo "zdaje się" Tobie
6) ostatnio mieliśmy posiedzenia dotyczące organizacji turnieju w Krakowie, potem jego likwidacji
(może i organizacja nie jest jakaś skomplikowana bo ścieżki mamy przetarte ale mimo wszystko żeby doprecyzować wymieniliśmy 9 maili)
7) ano chyba nie ma chętnych do pracy
8) tak, chętnie bym widział młodą i świeżą krew
9) krytykuj ile wlezie:) a najlepiej jeszcze coś zrób:)
PS nikt nie zachęca ?? akurat tu wydawało mi się zupełnie inaczej
 
 
Magda 


Dołączyła: 27 Kwi 2010
Posty: 475
Skąd: Katowice
Wysłany: 2012-04-22, 22:03   

Nie ma chętnych.... szkoda tylko, że rok temu chciałam coś zrobić i próbowałam się czegoś dowiedzieć od zarządzających... do dziś nie dostałam odpowiedzi...
_________________
...
 
 
 
templar 


Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 657
Skąd: toruń
Wysłany: 2012-04-22, 22:16   

alicecooper napisał/a:
1) z ece ostatnio rozmawiałem, z nc nie ale żaden nie mówił o wycofaniu się

No dobrze, ale ja nie o tym mówiłem. Pytałem się czy coś robią w związku ze swoim stanowiskiem? Bo chęć wycofania się jest tutaj trzeciorzędna.

alicecooper napisał/a:
2) niestety 100per jest nieaktywny, z pewnych względów figurował na stronie
3) Twoje pytania do mnie ... i nie tylko Twoje i czy jestem aktywny

Widzisz, gdyby był aktywnym skarbnikiem, to przynajmniej moje pytania mógłbym skierować do niego, a nie do Ciebie. Tak czy owak problem pozostaje.

alicecooper napisał/a:
cóż odkąd poszedłem na następne studia mój czas do dyspozycji skurczył się jeszcze bardziej, robię ile mogę, niektóre rzeczy np uporządkowanie składek odkładam aż będę miał "wolne"

Ja to wszystko rozumiem. Każdy generalnie ma swoje prywatne sprawy. Tylko, że jak ktoś się dobrowolnie podjął funkcji w Zarządzie to chyba jednak to do czegoś zobowiązuje?

alicecooper napisał/a:
4) tak muchal bierze udział w zebraniach zarządu np

No to się cieszę. Co na tym zebraniu było omawiane poza odwołaniem turnieju w Krakowie (czyt. co z niego wynikło konstruktywnego, nie destruktywnego)?

aliceccoper napisał/a:
to dobre słowo "zdaje się" Tobie
6) ostatnio mieliśmy posiedzenia dotyczące organizacji turnieju w Krakowie, potem jego likwidacji

Alice, piszę co widzę. Jeśli nie upubliczniacie żadnych swoich działań, to się nie dziw. A poza tym naprawdę odwołanie turnieju w Krakowie to nie jest osiągnięcie, którym należy się chwalić.

alicecooper napisał/a:
7) ano chyba nie ma chętnych do pracy

Dlatego zadaję jeszcze raz pytanie: po co tworzymy formalną strukturę, w której działalności ludzie nie chcą brać udziału?

alicecooper napisał/a:
9) krytykuj ile wlezie:) a najlepiej jeszcze coś zrób:)

Właśnie robię. Za sumienie Stowarzyszenia i jego Zarządu. :P Ja już wielokrotnie oferowałem swoją pomoc w tych dziedzinach, w których czuję się silny, np. naklepanie kodu jakiejś stronki dla Stowarzyszenia lub NT albo pomoc w zorganizowaniu turnieju w Toruniu (choć niedługo mogę już nie być w stanie).

Mam też swoje prywatne sprawy (jak każdy), które mnie ograniczają. Nie mniej zawsze się czułem i czuję się szeregowym członkiem Stowarzyszenia. Zawsze wyrażałem chęć małego wspierania poprzez rzeczy, które wymieniłem plus składki. Nigdy się nie pchałem do Zarządu i nikt nie powinien oczekiwać ode mnie uzdrowienia Stowarzyszenia. Po prostu nie podoba mi się to jak w tym momencie funkcjonuje i jeśli nikt nie ma pomysłów/wizji, żeby tę sytuację poprawić to według mnie można równie dobrze Stowarzyszenie rozwiązać.

alicecooper napisał/a:
PS nikt nie zachęca ?? akurat tu wydawało mi się zupełnie inaczej

Być może zachęcają z negatywnym rezultatem? NT jest najlepszym przykładem. A może po prostu jest taki globalny trend, że ludzie się nudzą gomoku? Ale to tym bardziej nie ma sensu podtrzymywać formalnych struktur.

templar
_________________
"...and remember - anger leads to the dark side!" (kyle katarn)
 
 
alicecooper 
Skarbnik

Dołączył: 06 Maj 2004
Posty: 2172
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-04-22, 23:29   

Magda napisał/a:
Nie ma chętnych.... szkoda tylko, że rok temu chciałam coś zrobić i próbowałam się czegoś dowiedzieć od zarządzających... do dziś nie dostałam odpowiedzi...

może jakoś konkretniej? bo "coś" to każdy może napisać, kogo i o co pytałaś? jeśli chodzi o mnie to proszę o info i postaram się ustosunkować
templar napisał/a:
Po prostu nie podoba mi się to jak w tym momencie funkcjonuje

mi też się nie podoba
potrzeba według mnie kliku osób które by zaczęły zasuwać z robotą

PS mam wizje/pomysł problem tylko z moim czasem
 
 
angst 
Viceprezes
Kapitan IRP

Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 4858
Skąd: Płock
Wysłany: 2012-04-22, 23:43   

Jeżeli dobrze zrozumiałem, Templar, poddajesz w wątpliwość słuszność funkcjonowania Stowarzyszenia. Może się mylę, ale raczej jesteś w miarę na bieżąco z aktualnymi realiami, zatem nie potrzebuję chyba tracić czasu na głębsze rozważania nad kondycją PSGRiP.

Sam co najmniej kilka razy zastanawiałem się nad tym i proponowałem publicznie lub w gronie Zarządu poważne rozważenie rozwiązania PSGRiP. Stowarzyszenie nie funkcjonuje na pewno tak jak powinno lub mogłoby funkcjonować, choć nie jest to tylko wina jego władz, to my w największej mierze możemy się czuć z tego powodu winni. Jednocześnie, jak słusznie zauważył Zukole, tak naprawdę każdy powinien zadać sobie pytanie, czy wywiązuje się należycie z roli członka PSGRiP.

Z moich obserwacji wynika, iż każdy z członków Zarządu działa najlepiej jak może, w miarę swoich możliwości, z jednoczesną świadomością związanych z tym ograniczeń. Jest to aktywność społeczna, nie pobieramy za nią żadnego wynagrodzenia, a zapewniam, że gdyby tak było, to już dawno nie pełniłbym żadnej oficjalnej roli w PSGRiP. Kilkakrotnie podejmowane były próby poszerzenia składu Zarządu, bądź jego zmiany, jednak zwykle okazywało się, że nie ma w ogóle chętnych do jakiejkolwiek sformalizowanej aktywności.

Nie widzę zbyt dużej możliwości poprawy sytuacji w najbliższym czasie, a raczej obawiam się, że kłopoty będą narastać. Co jakiś czas próbujemy się wzajemnie zmobilizować, ale zwykle po jakimś czasie wszystko wraca do nieciekawej normy.

Wracając do głównego pytania, proponuję przeanalizować plusy i minusy rozwiązania Stowarzyszenia. Ja postaram się skupić minusach, bo plusów konkretnych nie widzę żadnych, poza może mniejszą ilością obowiązków, a nieco większą wolnego czasu, ale nie chciałbym na to patrzeć z osobistego punktu widzenia. Liczę, że przedstawicie chociaż kilka argumentów za rozwiązaniem PSGRiP, co pozwoli kontynuować dyskusję.

Przede wszystkim po rozwiązaniu Stowarzyszenia nie będzie już organizowanych turniejów. Mimo wszystko do tej pory niektórzy lubią się na nich pojawiać i są one w pewnym sensie istotną częścią promocji naszych gier. Zgadza się, że turnieje są rzadko organizowane, ale jednak się odbywają. Po rozwiązaniu Stowarzyszenia, co byście innego nie napisali, zwyczajnie w ogóle ich nie będzie. Jeżeli chodzi o odwołanie ostatniego turnieju, abstrahując od słuszności tej decyzji i mojej opinii w tej sprawie, to jednak wyłącznie z braku zainteresowania doszło do takiej sytuacji (w zasadzie zgodnie z przyjętymi i ogłoszonymi wcześniej zasadami nie powinniśmy się zastanawiać nad odwołaniem, tylko po prostu to zrobić).

Kolejna sprawa to formalna przynależność do RIF, która generalnie przysługuje krajowym federacjom. Dzięki niej możemy wystawiać więcej osób w kwalifikacjach, jest większa szansa na dofinansowania, a także mamy mniejszy lub większy wpływ na rozwój gomoku i renju dzięki uczestnictwu w różnego rodzaju komisjach RIF.

Innym aspektem wartym rozważenia jest polskojęzyczna informacja na temat gomoku w Internecie. Niezależnie od tego, jak często jest stronka aktualizowana (spójrzcie na stronę RIF...), a Forum odwiedzane, to jednak każdy gracz, niezależnie od stopnia zaawansowania, może znaleźć tu przydatne informacje. Kto miałby opłacać i utrzymywać stronę i Forum po upadku PSGRiP?

Stowarzyszenie organizuje również różnego rodzaju rozgrywki, niektóre odbywają się pod jego auspicjami, ewentualnie przy współuczestnictwie jego członków. Mamy rozgrywki EL (praktycznie od początku jestem w Komisji EL) oraz turniej z najdłuższą chyba tradycją (choć ostatnio w kryzysie, ale walczymy z nim) - czyli NT, gdzie Stowarzyszenie zasponsorowało np. nagrody w turnieju jubileuszowym. Dofinansowania wyjazdów, fundowanie nagród, niezależnie od tego, czy formalnie poprzez PSGRiP, czy też nieformalnie przez członków Zarządu, mimo braku właściwego sponsora, to również element nie do przecenienia (np. ostatnio wyjazd do Szwecji, gdzie liczył się praktycznie każdy grosz), o którym w sumie mało kto chyba wie.

Dzięki istnieniu Stowarzyszenia mamy oficjalną reprezentację kraju w gomoku. Mecze nie odbywają się tak często jak bym chciał, ale nadal są jedną z większych atrakcji w świecie kółka i krzyżyka. Za kilka miesięcy odbędą się w Budapeszcie drużynowe ME w gomoku, gdzie po raz kolejny (do tej pory tylko raz w Cieszynie) nasza drużyna będzie miała okazję zmierzyć się z innymi krajami (też ktoś powinien oficjalnie drużynę zgłosić).

Wypisałem tylko kilka kwestii, które na szybko przyszły mi do głowy. Teraz chętnie przeczytam kontrargumenty. Jeżeli będą one w obiektywnej przewadze, to nasz Statut przewiduje możliwość rozwiązania Stowarzyszenia i trzeba będzie być może z takiej opcji skorzystać.

Chciałbym jeszcze na zakończenie zauważyć, iż nasze problemy nie stanowią wyjątku w skali Europy, a może i świata. Co ciekawe, można czasem odnieść wrażenie, że niektóre kraje traktują nas jako wzór, a na MŚ w Szwecji byliśmy odbierani w zasadzie jako jedyna nadzieja na kolejne MŚ w Europie... Mamy wielu silnych graczy i coś się jednak u nas dzieje. Zastanówcie się zatem, jaki jest temat tej dyskusji - czy rozwiązywać Stowarzyszenie, czy też co zrobić, aby funkcjonowało ono lepiej, tak aby było mniej niezadowolonych osób?

Jeszcze raz podkreślę, iż moim zdaniem (pewien mogę być oczywiście w 100% tylko w swoim przypadku, ale mam zaufanie do moich kolegów) Zarząd działa na miarę swoich skromnych możliwości (głównie wynikających z mnóstwa zadań rodzinno-zawodowych), co nie znaczy, że jest to działanie optymalne. Jestem prawie pewien, że jeśli tylko pojawi się grupa "chcąca przejąć władzę", to bez większych oporów przekażemy pałeczkę. Tylko szczerze wątpię w taki rozwój sytuacji...

Pozdrawiam

Angst
 
 
 
maestro 
Administrator
Prezes



Dołączył: 27 Lis 2005
Posty: 1718
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-04-23, 11:06   

Argumenty przytoczone przez angsta uważam za wartościowe i nie wydaje mi się, że powinniśmy teraz zastanawiać się nad rozwiązaniem Stowarzyszenia. Lepiej chyba dyskutować o tym jak przyciągnąć nowe osoby i zachęcić do powrotu doświadczonych graczy. Tak na marginesie, ponieważ wspomniany został kontrowersyjny przypadek odwołania ostatniego turnieju, proponuję żeby Zarząd rozważył odejście od zasady anulowania rozgrywek przy liczbie zgłoszeń mniejszej niż 20.
_________________
Vivre à bout de souffle
 
 
templar 


Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 657
Skąd: toruń
Wysłany: 2012-04-23, 12:24   

Rozwiązanie Stowarzyszenia jest oczywiście ostatecznością i trochę namawiam do tego, a trochę nie - w sumie sam do końca nie jestem pewien (dlatego i mi pomoże ta dyskusja). Jednak trzeba się zastanowić nad tym jak działa Stowarzyszenie.

Mój ulubiony argument za rozwiązaniem formalnych struktur Stowarzyszenia jest po prostu taki, że formalizm zabija ducha. :) Kiedy zaczynamy się babrać w papierach, to zapominamy o przyjemności tworzenia społeczności. Nie mówię, że Stowarzyszenie ma w ogóle przestać istnieć, chodzi mi tylko i wyłącznie o formalne struktury.

Dobrze napisałeś, Angst, że jest wiele plusów przemawiających za Stowarzyszeniem. Zazwyczaj lepiej coś tworzyć niż niszczyć. Ale czasem trzeba też coś zniszczyć, jeżeli nie spełnia swoich zadań.

Nie widzę powodu dla którego Stowarzyszenie miałoby być niezbędne w organizowaniu turniejów. Zauważmy, że zazwyczaj ludzie przyjeżdżają na turniej po to, żeby dobrze się bawić, spotkać ze znajomymi, ewentualnie wrócić z medalem/pucharem. Do żadnej z tych rzeczy Stowarzyszenie nie jest potrzebne.

Do pozyskiwania funduszy Stowarzyszenie jest potrzebne tylko w tym sensie, żeby przechowywało te fundusze jako osobowość prawna. Nawet mogę się zgodzić, że jest to ważna rzecz, bo w sumie kto by chciał wziąć na swoją głowę odpowiedzialność za cudzą kasę? Na pewno nie ja.

Formalizm panujący w RIF jest jedynym prawdziwym argumentem przemawiającym za Stowarzyszeniem. Faktycznie tego się obejść nie da. Pytanie tylko brzmi czy jest to dla nas ważne? Można brać udział w imprezach RIFu nie będąc członkiem Stowarzyszenia. Nie wiem też jak bardzo dofinansowuje Stowarzyszenie RIF, ale takie ukierunkowanie Stowarzyszenia (na wyciąganie kasy z innych organizacji) przynajmniej w moim odczuciu jest niefajne.

Poza tym Stowarzyszenie źle działa. Może i idea jest dobra, ale jak widzimy nikomu nie chce się nic w nim robić. Nie wiem czy warto tworzyć iluzję podtrzymując ten twór. Może trzeba potrząsnąć trochę i jak nadal nie będzie odzewu to po prostu odpuścić.

A teraz kilka komentarzy:

angst napisał/a:
Z moich obserwacji wynika, iż każdy z członków Zarządu działa najlepiej jak może, w miarę swoich możliwości, z jednoczesną świadomością związanych z tym ograniczeń.

Czy również mowa o 100perze? :)

angst napisał/a:
Jest to aktywność społeczna, nie pobieramy za nią żadnego wynagrodzenia, a zapewniam, że gdyby tak było, to już dawno nie pełniłbym żadnej oficjalnej roli w PSGRiP.

Brzydzisz się pieniędzmi? Czy uważasz, że nie zostałbyś wybrany do zarządu gdyby tak było? :) Może właśnie Stowarzyszenie by się rozwijało, gdyby Zarząd dostawał wynagrodzenie za swoją działalność i był z niej rozliczany.

angst napisał/a:
Co jakiś czas próbujemy się wzajemnie zmobilizować, ale zwykle po jakimś czasie wszystko wraca do nieciekawej normy.

Dlatego w moim odczuciu tak ważne jest żeby organizować turnieje, nawet dla tych 15 osób. Jest to zastrzyk energii, zawsze po turze ludzie są na fali.

angst napisał/a:
Kto miałby opłacać i utrzymywać stronę i Forum po upadku PSGRiP?

Nie przesadzajmy, nie są to duże koszta. Z drugiej strony czy strona jest utrzymywana ze składek PSGRiP? Bo jeśli nie, to nie ma problemu (nie ma związku między PSGRiP, a stroną - jest sponsor niezależny), a jeśli tak, to ja osobiście chętnie dofinansuje ten cel. Oczywiście jeśli jednak koszta są większe niż szacuję to sam nie dam rady, ale głęboko wierzę, że znajdzie się paru życzliwych ludzi. :)

angst napisał/a:
Mamy rozgrywki EL (praktycznie od początku jestem w Komisji EL)

Czy EL jest organizowana przez PSGRiP? Bo się pogubiłem, Zukole pisze, że przez Czechów (czy tylko o stronkę chodzi?). Jeśli nie jest, to niestety nie ma związku. Twoja działalność w Komisji EL to Twoja sprawa indywidualna.

angst napisał/a:
oraz turniej z najdłuższą chyba tradycją (choć ostatnio w kryzysie, ale walczymy z nim) - czyli NT, gdzie Stowarzyszenie zasponsorowało np. nagrody w turnieju jubileuszowym.

Pytanie: czy NT jest organizowane przez Stowarzyszenie? Bo z różnych stron dochodzą mnie różne ploty. Jedni mówią, że tak, inni że nie.

angst napisał/a:
Dofinansowania wyjazdów (...), o którym w sumie mało kto chyba wie.

Na pewno ja nic nie wiem. Czemu się nie chwalicie takimi sprawami? Przecież mamy się rozwijać, reklamować, promować.

angst napisał/a:
Dzięki istnieniu Stowarzyszenia mamy oficjalną reprezentację kraju w gomoku.

Czy drużyny z którymi walczyliśmy/potencjalnie możemy walczyć i ich członkowie wypłynęli z odpowiadających im stowarzyszeń? Jestem ciekaw jak bardzo potrzebne jest Stowarzyszenie do tego typu działania.

angst napisał/a:
Co ciekawe, można czasem odnieść wrażenie, że niektóre kraje traktują nas jako wzór, a na MŚ w Szwecji byliśmy odbierani w zasadzie jako jedyna nadzieja na kolejne MŚ w Europie...

Czemu to nie zostało upublicznione? Czemu się nie promujemy tym?

angst napisał/a:
Zastanówcie się zatem, jaki jest temat tej dyskusji - czy rozwiązywać Stowarzyszenie, czy też co zrobić, aby funkcjonowało ono lepiej, tak aby było mniej niezadowolonych osób?

Ja w zasadzie miałem bardzo prosty powód zakładając ten temat: otóż wytworzyła się paradoksalna sytuacja w której od dłuższego czasu próbuję zapłacić zaległe składki, ale najwyraźniej PSGRiP nie chce moich pieniążków. :D I gdyby był skarbnik to problem by nie istniał. Jak zwykle temat popłynął w swoją stronę. Mimo to dyskusję warto dalej prowadzić.

Pozdrawiam
templar
_________________
"...and remember - anger leads to the dark side!" (kyle katarn)
 
 
zukole 
Członek Zarządu


Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 3780
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-04-23, 13:58   

templar napisał/a:
Nie widzę powodu dla którego Stowarzyszenie miałoby być niezbędne w organizowaniu turniejów

Wydaje mi się, że jest różnica między turniejem robionym przez federację, stowarzyszenie, związek, a turniejem zukole, templara, angsta czy maestro. W końcu sprzęt, nagrody, noclegi ( przynajmniej dla grupy ) oraz sale załatwia stowarzyszenie. Po drugie jest to chyba kwestia "psychologiczna", z tego samego powodu na oficjalach wciąż jest więcej osób niż w NT.
templar napisał/a:
Można brać udział w imprezach RIFu nie będąc członkiem Stowarzyszenia

Tak, tylko że jest różnica między zwykłymi turniejami a turniejami RIFu ( mistrzostwa Europy, Świata ). W renju np są limity dla kraju ( ktoś musi dokonać selekcji i zgłosić tych graczy ). Obecność Stowarzyszenia w RIFie zwiększa tę ilość bodajże z jednej osoby do osób trzech. W gomoku po ostatnich mistrzostwach mamy 3 miejsca w turnieju A bez potrzeby grania w kwalifikacjach. Nie trzeba być członkiem Polskiego Stowarzyszenia Gomoku, Renju i Pente by być w tej trójce, ale to stowarzyszenie musi Cię zgłosić, a nie np angst jako selekcjoner, czy z własnej woli - " jadę i basta".
templar napisał/a:
Czy EL jest organizowana przez PSGRiP? Bo się pogubiłem, Zukole pisze, że przez Czechów (czy tylko o stronkę chodzi?).

Stroną zajmują się Czesi, organizatorem był autickocz, a teraz zajmuje się tym iec. Nigdy nie słyszałem byśmy się zajmowali prowadzeniem Euroligi.
templar napisał/a:
Pytanie: czy NT jest organizowane przez Stowarzyszenie?

NT jest pod patronatem Stowarzyszenia ( chyba jest to w regulaminie napisane ).

Co do dofinansowania wyjazdów, to nasz sierpniowy wyjazd do Szwecji w tamtym roku był dofinansowany z funduszu RIFu, jak również przez tajemniczego sponsora :) .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group