Strona Główna
Forum Polskiego Stowarzyszenia Gomoku, Renju i Pente

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
MP Gomoku i MP gomoku blitz 2017
Autor Wiadomość

Dołączyła: 23 Kwi 2016
Posty: 279
Skąd: Australia
Wysłany: 2017-11-15, 13:13   

bromozel napisał/a:
Again, it is quite surprising for me because I've seen that both of them had less than 1 minute of time. But it is theoretically possible that I'm wrong because I was not so interested in their game. So may be Alice is correct and I'm not, I can add it to my report.

Ilya, let us consider hard facts:

(1) In the photo Alice took after the game and posted above, his clock shows 2:10, 2:18, or 2:19 - the last digit is not clear.
(2) The same photo shows 30 white stones on the board. (Alice played white.)
(3) The Fischer increment was 10 seconds.

You stated that Alice and Vince played quite long having 20 seconds each.

Let us now use hard logic: How many moves did Alice have to make to accumulate 2:10 from 0:20? We can write,

(30 - N - B)(10 - T) > 110,

where N is the number of white stones on the board at the moment Alice came down to 20 seconds, B is the number of stones Alice put during the long period in which he maintained a reserve of 20 seconds, and T is the average number of seconds per move spent by Alice after he started accumulating his time reserve from 0:20. Here I used the inequality sign because of the unclear last digit and the possibility that Alice did not stop the clock immediately after the game ended.

And I see that it is practically impossible to satisfy the above inequality for realistic N, B, and T. For example, if we assume N = 10 and B = 6, then we need T < 2.1 to satisfy the inequality. And it seems highly unlikely that given the Fischer increment of 10 seconds, Alice was spending much less than 10 seconds per move during a long period of time. If we realistically assume T > 5, the above inequality becomes N + B < 8. As you said that Alice and Vince played quite long having 20 seconds each, B must be at least 5 or so, which means N < 3, which is hard to believe.

It looks like your statement is inaccurate indeed, Ilya :)

Dołączyła: 23 Kwi 2016
Posty: 279
Skąd: Australia
Wysłany: 2017-11-15, 15:34   

zukole napisał/a:
Remis po otwarciu nie jest mile widziany i choć cwaniaczki w renju (cyt. alice'a) tak grają, to nikt tego nie pochwala.

I guess it will be interesting for you, Poles, to read the opinion of the current Russian renju champion, a very experienced and wise player, about quick draws:
Pavel Makarov yesterday at 10:28 pm
Caro, Не слишком ли пафосно про джентльменство, честь? А если, например, соперник - твой друг, за которого ты готов рисковать жизнью, и ему нужно пол-очка, а тебе особо очки не нужны, то отказываться от ничьей и обыгрывать его в этот момент - честно или бесчестно?
На самом деле ничьих, которые реально договорные, то есть заключенные до игры, у нас не так много. Чаще бывает, когда не договариваются, но в начале игры один из соперников предлагает ничью, а другой соглашается. Нечестного в такой ничье нет. Мало ли какими причинами каждый из них руководствовался, предлагая и соглашаясь. Мне кажется, большинство ничьих в рэндзю заключается из-за того, что у нас достаточно тесный и дружный мирок. Часто кому-то бывает сложно отказать в ничьей сопернику, к которому он испытывает дружеские или уважительные чувства.
Вообще, больше всего короткими ничьими возмущаются те, кто сам очень мало играет. Для таких людей очень важна ценность каждой партии. Но для тех, кто играет достаточно регулярно, ценность какой-то отдельной партии практически нивелируется - сколько партий уже сыграно, сколько еще будет сыграно, результат одной партии особого значения не имеет, поэтому ничего страшного в короткой ничьей такие игроки не видят. И еще один момент есть, который практически недоступен пониманию малоиграющих и не играющих в турнирах, - любая ничья является неотъемлемым элементом такого понятия, как турнирная стратегия.

Here is my English translation:

-- begin of the translation --

Caro, aren't you too pompous when you talk about noble behaviour and honour? Imagine that your opponent is your real friend, someone you are ready to risk your life for. He badly needs a half-point, while you do not need points much. Would it be honourable to decline his draw offer and win against him in such circumstances?

In fact, we, Russian renju players, do not make many truly prearranged draws, that is, draws that are agreed on before the game has even started. It is far more often that having not agreed on a draw in advance, one of the players offers a draw at the beginning of the game, and the other player accepts the offer. There is nothing dishonourable in such a draw. Who knows what reasons each of the two players had to offer or accept a draw.

It seems to me that a majority of draws in renju are due to the smallness and friendliness of the renju world. It is often hard to decline a draw offer made by someone towards whom you have friendly or respectful feelings.

Overall, people complaining about quick draws are those who do not play much. Such people value each game a lot. But for people who play regularly enough, the value of each particular game drops practically to zero - they played many games in the past and will play many games in the future. For such players, the result of any particular game does not mean much. This is why such people do not see anything wrong in quick draws.

And there is another point that is very hard to understand for those with little tournament experience: Any draw is a part of such a thing as tournament strategy.

-- end of the translation --

Dołączyła: 23 Kwi 2016
Posty: 279
Skąd: Australia
Wysłany: 2017-11-15, 15:38   

zukole napisał/a:
sandra113 napisał/a:
The community is dissolving, there is no influx of new people, and the elite players are demotivated by the Polish failure at the recent world championship.
Who is demotivated?

Maybe Ilya can clarify exactly whom he meant :)

Dołączył: 22 Sie 2012
Posty: 58
Skąd: Kątownia
Wysłany: 2017-11-18, 10:25   

alicecooper napisał/a:
i nie zagrasz na żywo, tak jak umiesz w internecie
to status Twojej płci i wszelkich innych rzeczy będzie dla mnie niezdefiniowany
to nic osobistego, zwyczajnie, nie wiem

Z tym jej "umieniem" to bym nie przesadzał 1600-1800 to placek, 80% gier z nią/nim wygrywam a uważam się za słabego gracza.

Dołączył: 06 Maj 2004
Posty: 2228
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-19, 01:22   

Koleżanki i koledzy, zacząłem pisać na rosyjskim forum vk
ponieważ noname Sandra tłumaczy i komentuje u nas rożne rzeczy a także u nich
wkleję co napisało
Sandra Jones Nov 17, 2017 at 6:42 am
Most importantly, let me say very clearly that the tournament was organised very poorly:

(1) There was no lunch break on Saturday, with people having to play six games with the time control 50+10 on that day.

(2) On Saturday, the participants did not know until late evening how many games they had to play on that day.

(3) The overnight accommodation was a failure, as Usiek described on the Polish forum - a loud disco in the vicinity, frequent car horn sounds, the room was smelly and not soundproof at all.

(4) Violations of the tournament rules:
- The game between Usiek and Adam was played without a clock.
- Vince and you stopped recording moves of your game against each other, while Ilya was told by Angst to never stop recording. This is nothing but a double standard.

(5) Narrow tables and the failure to provide proper wooden boards similar to those used in Prague and Tallinn.

(6) Failure to attract more than a very small part of the top Polish players. Zukole, Adifek, Puholek, Gacul, and Utratos did not participate. Moreover, I was told that Utratos partied with some of the participants the night before the tournament, but refused to play because of a conflict with you on a money-related issue.

Be a better organiser!

ogólnie posty są pełne niechęci, złej woli i podsycające waśnie, może niektórzy niech się zastanowią ...

dodam tylko że z utratosem nie chodzi o żadne pieniądze (wierutne bzdury),
mało tego to nie jest nawet dla mnie sprawa personalna,
chodzi o to że oszukał on stowarzyszenie, kłamiąc członkom w żywe oczy
i uważam że dla takich nie ma już miejsca wśród nas. (proszę bzdur nie powielać, tym bardziej że wszystko jest nagrane)
Członek Zarządu
Kapitan IRP

Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 4929
Skąd: Płock
Wysłany: 2017-11-19, 01:58   

Pomimo, iż pojawiło się już kilka relacji, a na dodatek turniej wzbudził nadzwyczaj dużo emocji (chociaż w zasadzie nie turniej, a jego opis), nie chciałbym wbrew tradycji pozostawić naszych zawodów bez chociaż kilku zdań komentarza.

Przede wszystkim na uwagę zasługuje kiepska frekwencja, która powoli staje się niestety zwyczajem. Nie spodziewałem się, że pojawią się nagle tłumy (bo i skąd?), ale mimo wszystko byłem rozczarowany, że na najważniejszym (i jedynym) turnieju w roku nie pojawia się dwucyfrowa liczba osób z Polski. Byłem bardzo rozczarowany, że kilku stałych bywalców (Zukole, Puholek) nie zdecydowało się na przyjazd (nie oceniam motywów, tylko swoje odczucia, bo każdy ma prawo do przerwy, czy chwilowego (i niestety ostatecznego również) spadku zainteresowania), nie wspominając o tych, którzy nie pojawiają się tak regularnie. Z drugiej strony pozytywnie zaskoczyli goście z zagranicy, którzy stanowili 1/4 uczestników. Cieszy również ponowne pojawienie się Vince'a, Yossa (po jeszcze dłuższej przerwie) i Adama, który z kategorii nowych graczy mam nadzieję przejdzie do stałych bywalców :)

Fakty są jednak takie, że zabrakło 3 najwyżej notowanych w światowym rankingu polskich graczy, a w tej sytuacji faworytem (co sam przyznał z lekkim zaskoczeniem) był Vince (jedyny z polskiego top7!). Zameldowały się za to wszystkie osoby z miejsc 8-12, więc spodziewałem się wyrównanego turnieju i po cichu nawet liczyłem, że jeśli trafię z dyspozycją dnia, to wszystko jest możliwe.

W piątek miałem okazję obejrzeć mecz Polska-Urugwaj, a mając na uwadze konieczność znalezienia kilku chwil na własne sprawy i próbę skoncentrowania się na zawodach, zdecydowałem się na nocleg w innym miejscu niż zarezerwowane (niestety, nie spodziewałem się komfortowych z perspektywy spokoju warunków w hostelu i relacja nocujących tam osób potwierdziła, że obawy te były słuszne).

W bojowym nastroju pojawiłem się w sobotę na miejscu turniejowym, gdzie na prośbę Madli podjęliśmy wspólną decyzję o zmianach w harmonogramie i przeniesieniu blitza na koniec zawodów. Przed rozpoczęciem rozgrywek uczciliśmy "minutą ciszy" pamięć Kacpra, którego niestety nie ma już z nami...

W pierwszej rundzie, która w moim przypadku zwykle determinuje w dużej mierze występ w całości, trafiłem na Bbj'a, co gorsza, nie przy swoim otwarciu. Miałem wrażenie, że przez większość partii grałem nieźle, ale niestety za szybko zaatakowałem, przeoczyłem cut'a, przez co pogorszyłem mocno swoją pozycję i nie udało się już tego wyratować. W kolejnej grze trafiłem na Georga i była to moja najsłabsza gra w całych Mistrzostwach. Za szybko, za słabo, prawie bezmyślnie. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, po prostu byłem słabszy. Potem udało się względnie łatwo wygrać z Adamem (chociaż zaskoczył mnie open'em) i przyszła gra z Madli, która kosztowała mnie mnóstwo wysiłku, a sam turniej co najmniej kilkuminutowe przedłużenie. Po wymianie ciosów przez większość partii nikt nie przejmował inicjatywy, a kiedy już udało mi się poprawić istotnie pozycję, Madli broniła bardzo dobrze kosztem swojego czasu, a ja nie umiałem znaleźć wygranej. Wszystko zmierzało nieuchronnie w stronę remisu, ale ostatni rozpaczliwy atak połączony z niedoczasem Madli przyniósł jednak efekt. Teoretycznie miałem zatem jeszcze szansę włączyć się do gry.

Drugą część turnieju rozpocząłem od gry z Vince'm. I znów miałem wrażenie, że nie gram źle, ale niestety powtórzyłem błąd z pierwszej rundy. Zamiast kontrolować obroną pozycję, próbowałem zbyt agresywnych ruchów, a stary wyga Vince tylko na to czekał :) Pomimo rozpaczliwych prób nie udało się wybronić i mogłem się już skupić wyłącznie na walce o podium, chociaż szanse były iluzoryczne. Miałem nadzieję, że uda mi się wyrównać stan punktowego konta w grze z Prezesem (zaczynałem, a Maesto miał chyba długą przerwę w graniu), ale jeden kardynalny błąd (przeoczenie ruchu Prezesa 4x3 :) ) zniweczył kolejną całkiem do tego momentu dobrą grę. Tym samym znalazłem się gdzieś na dnie tabeli, a na domiar złego w kolejnej rundzie czekał na mnie Usiek ze swoim otwarciem... Jakimś sposobem udało się wywalczyć remis i po wygraniu z Markiem (swoją drogą drugie MP z rzędu zabieram komuś tytuł MP w ostatniej rundzie :roll: ) ostatecznie wylądowałem na 9. pozycji, czyli daleko od oczekiwań, a chyba blisko aktualnej dyspozycji i możliwości.

W międzyczasie zwycięstwo w turnieju zapewnił sobie Bomozel, co nie ukrywam, że bylo dla mnie mimo wszystko zaskoczeniem. Ale Ilya grał solidnie i nie oglądając się na innych uciułał odpowiednią liczbę punktów :)Skład podium uzupełnili Vince (tym samym nowy Mistrz Polski w Gomoku! :) ) i Maestro, a brązowy medal przypadł Markowi (jako 3. Polakowi) - gratulacje! :)

Po pożegnaniu z gośćmi z Estonii przystąpiliśmy do turnieju blitza. Jako, że Prezes nie dał się namówić na grę (swoją drogą nadal tego nie mogę pojąć :roll: ), ostatecznie zagrało 9 osób (w systemie round robin). Zacząłem od gry z nowym Mistrzem Polski, który pokazał klasę, ale mając około 10 różnych sposobów na wygraną przeoczył tykający szybko zegar, dzięki czemu szczęśliwie wygrałem na czas. Dodało mi to skrzydeł i grałem już do (prawie samego) końca naprawdę dobrze. Przegrałem po dość wyrównanej grze z BBj'em, zremisowałem z Gelo i wygrałem pozostałe partie. Natomiast w ostatniej rundzie czekał na mnie Usiek, znów ze swoim rozpoczęciem. Słabo dostawiłem, niedobrze pograłem, zmarnowałem na kilka pierwszych ruchów prawie cały czas i Łukasz nie miał problemów z wygraną, co oznaczało, iż straciłem na jego rzecz 2. miejsce i musiałem zadowolić się brązowym medalem (co i tak traktuję w kategorii sukcesu). Dość pewnie całe zawody wygrał Bbj (tylko jedna porażka, z Alice'm) - nowy Mistrz Polski gomoku blitz - gratulacje! :) Po jakimś czasie okazało się, że w związku z wycofaniem w trakcie turnieju Vince'a, to jednak ja jestem drugi (nie zdążyłem tego jeszcze nawet zweryfikować) :)

Po zakończeniu gry odbyło się przeniesione ostatecznie z soboty Walne, które w zasadzie przerodziło się w dyskusję z Bromozelem, namawiającym nas do zorganizowania Drużynowych Mistrzostw Świata w 2018 roku. Trochę tradycyjnie ponarzekaliśmy na sytuację gomoku w Polsce, a ja zadeklarowałem, że przekażemy nasze stanowisko odnośnie kandydowania do organizacji DMŚ do końca listopada. Moja główna obawa wynika z ograniczeń czasowych i braku deklaracji odpowiedniego wsparcia w organizacji tego typu zawodów. Wspomniane przez Ilyę ryzyko, że nie uda nam się wystawić nawet jednej drużyny to tylko dodatkowa obawa. Nie ma jednak co ukrywać, że trudno o optymizm, mając na uwadze praktycznie kompletny brak nowych graczy, jak i co i rusz znikających dotychczasowych uczestników turniejów. Smutne jest, że w stolicy kraju, mieście liczącym około 1,8 mln mieszkańców, na turnieju pojawia się 1 (lub 2, zależnie jak liczyć) miejscowy gracz...

Podsumowując, jest kilka pozytywów, które wspomniał w swojej wypowiedzi Prezes. Cieszy obecność zagranicznych gości i poza frekwencją można powiedzieć, że turniej organizacyjnie się udał (żadnych problemów z salą, czy sprzętem), chociaż docelowo trzeba pomyśleć prawdopobnie nad innym zakwaterowaniem (z drugiej strony jakość kosztuje). Nie poddajemy się, działając dalej z nadzieją, że uda się jakoś wybrnąć z naszych standardowych kłopotów i wypromować grę, aby wrócić chociaż do starych dobrych czasów z początków Stowarzyszenia. Kolejna misja - Drużynowe Mistrzostwa Świata - organizacja albo próba wysłania drużyn(y).



sandra113 napisał/a:
angst napisał/a:
and translation is not 100% precise

I speak both English and Russian at the level of a native speaker and conveyed the meaning of each Ilya's statement very accurately. If anyone implies that I changed the meaning of a sentence to cause a conflict, he should point out the sentence, as otherwise it is an unsubstantiated allegation

My aim was not to suggest that you are bad interpreter, but I found one important difference between Ilya's report and your English version. Writing about 100%, I had this particular sentence in my mind:

"В 7 туре мне неожиданно дали в пару Мадли, у которой было только 1 очко" (Ilya's version)

"In Round 7, the organisers unexpectedly gave me Madli, who had only one point" (Sandra's translation).

For me it is quite important from the perspective of other situation during the tournament: Madli told me that we, the Organizers, could pair her with Georg in the last round, to let them go back home earlier.

Taking both cases into consideration, I need to emphasize that we publish pairings, but our only role is to follow the swiss system. OK, we can create pairings manually, but it is not good practice, as probably all you know, it can have a huge impact on final results, due to using M-Buchholz and other secondary criteria to determine final order (and further pairings, etc., if we are in the middle of tournament). This is why we use program.

Maybe Ilya really had thought about the Organizers, but even if so, he has not written it explicitly. Reading Russian version you can theoretically think of "gods of destiny" or other unnamed "decision-makers", but English version does not leave any place for interpretation. If I am wrong and there is "the Organizers" word hidden in Russian version of the report (I can read it, but don't know this language), please take my apologies :)

Regardless of all above, I believe that such experienced player as Ilya doesn't think that it was any kind of our bad will to make his Buchholz lower.

Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 1216
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-19, 03:20   

angst napisał/a:
Smutne jest, że w stolicy kraju, mieście liczącym około 1,8 mln mieszkańców, na turnieju pojawia się 1 (lub 2, zależnie jak liczyć) miejscowy gracz...

. . .W turniejach ani na walnym (sobotnim) nie wziąłbym udziału ze względu na koncert który był dla mnie ważniejszy ale na całkowity brak obecności w czasie imprezy nie mam usprawiedliwienia. Przepraszam.
now back to the Gene Krupa syncopated style

Dołączyła: 23 Kwi 2016
Posty: 279
Skąd: Australia
Wysłany: 2017-11-19, 06:34   

angst napisał/a:
If I am wrong and there is "the Organizers" word hidden in Russian version of the report (I can read it, but don't know this language), please take my apologies

I accept your apologies, no worries :)

Deliberately or not, Ilya formulated that sentence, and the whole paragraph containing it, in a provocative way, so I had to properly reflect it in my translation. The Russian word "дали," used by Ilya, is generally used in Russian to say that some people gave something to other people. Speaking Russian as a native speaker, I assure you that in the context, there is just no other way to interpret Ilya's sentence than that the organisers gave Madli to Ilya, either by simply following what the program suggested or by following their, organisers', covert special decision. There are just no other people in the situation who could be associated with the word "дали."

And yes, when I read Ilya's review, the question immediately popped in my head as to whether it was merely a choice by the program or a covert special decision by the organisers. Deliberately or not, Ilya's original text is written in such a way so as to provoke that question.

Ilya could have easily formulated his sentence in a non-provocative way, for example, "В седьмом раунде мне неожиданно досталась Мадли, у которой было только одно очко." The word "досталась," used here instead of Ilya's choice "дали," has a strong flavour of fate, so the sentence would sound like, "In the seventh round, I unexpectedly got Madli, who had only one point." And llya did use the word "досталась" further in his review to say that Vince got Madli in the last round. Alternatively, Ilya could have simply said, "Моим оппонентом в седьмом туре неожиданно оказалась Мадли, у которой было только одно очко", i.e., "My opponent in the seventh round unexpectedly turned out to be Madli, who had only one point." But Ilya chose the word "дали," which, in the context, means nothing but "the organisers gave."

So my translation is very accurate and causes pretty much the same reaction as the original text does.

Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 37
Skąd: Russia
Wysłany: 2017-11-19, 10:36   

No, Sandra is wrong. I did not mean that the organizers gave me Madli as an opponent. I mean that somebody or something did it. This unpersonal sentences quite popular in Russian language, when you postulate that it was done, but don't say who did it.
But Sandra is not so strong in Russian as she said. We discussed it many times in vk group. She losed this native understanding of language what all we have when we live in our country. She was in Russia 20 years ago (by her words) so this is the reason.
And her translation is not accurate in several places, and in all this places she translated in more agressive way than I've wrote. So please if you read Sandra's translation, do not believe them immediately :)
Ostatnio zmieniony przez bromozel 2017-11-19, 10:42, w całości zmieniany 1 raz  

Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 37
Skąd: Russia
Wysłany: 2017-11-19, 10:41   

Also I think that the translator need to do his job precisely, without additional conclusions. It no so easy, yes, because two languages have quite different structures, but you need to do it. Better not to translate than translate it wrong, with additional propositions made by yourself.

One more time: I did not postulate that the organizers manually gave me Madli as an opponent and even did not think about this possibility (also because I've seen the pairing process). But in the translation Sandra wrote that "In Round 7, the organisers unexpectedly gave me Madli, who had only one point". It is completely wrong translation.

I ask you (or admins) to delete you post with translation of my report.

Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 37
Skąd: Russia
Wysłany: 2017-11-19, 11:04   

I think that a correct translation should be like this "In 7th round Madli unexpectedly was chosen as my opponent".
Or more direct "In 7th round Madli unexpectedly was given me as an opponent".

Dołączył: 06 Maj 2004
Posty: 2228
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-11-19, 12:23   

Piotrze, na nieszczęście Sandry, uczyłem się rosyjskiego sporo lat
oczywiście było to dawno i trudno mi dziś w nim pisać czy mówić
ale rozumieć :) to możesz być spokojny
1) w oryginale nie ma słowa organizatorzy
2) дали = dali
3) w polskim dokładnie tak samo jak w rosyjskim używamy tego mówiąc np "no, dali mi" nie wyszczególniając kto (diabli, anieli, oni)
4) mało tego w rosyjskim ta niewiedza jest jeszcze mocniej zaakcentowana niż w polskim
5) a z bromozelem konsultowałem w trakcie turnieju np czy można wycofać automatycznie vinca w kołowym,
więc doskonale wiedział że pary są automatyczne, i o organizatorach by nie napisał

sumując , jeśli Sandra się chwali taką znajomością rosyjskiego to zrobiła to tłumaczenie specjalnie i ze złą wolą
(co na rosyjskim forum robi nagminnie)
a przyjęcie Twoich przeprosin i wciskanie kitu że "organizatorzy" to się rozumie samo przez się , że tylko tak można tłumaczyć to już czysta bezczelność

Dołączyła: 23 Kwi 2016
Posty: 279
Skąd: Australia
Wysłany: 2017-11-19, 13:38   

Bromozel, Alicecooper, are you kidding me?

First of all, my translation as it stands, "In Round 7, the organisers unexpectedly gave me Madli, who had only one point," does not necessarily mean that the organisers made a covert special decision to give Madli to Ilya out of bad will. The organisers could give Madli to Ilya simply following the program's suggestion.

I just asked Usiek's opinion on this matter. He said that although he does not speak Russian as a native speaker and cannot confirm the accuracy of the translation, he at least can confirm that the English sentence does not necessarily mean that the organisers made a covert special decision to give Madli to Ilya out of bad will. Usiek wrote to me, I quote, "That sentence is not offensive from my English knowledge, I don't know what their problem is."

Ilya, if you really believe that my translation says that the organisers gave you Madli out of bad will, why didn't you write about it earlier?

Dołączył: 27 Lis 2005
Posty: 1725
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-11-19, 13:56   

bromozel napisał/a:
I ask you (or admins) to delete you post with translation of my report.

I left sandra's translation due to the fact that a considerable part of this discussion is referring to her version of yours report. Instead of removing it I added short explanation.

Dołączyła: 23 Kwi 2016
Posty: 279
Skąd: Australia
Wysłany: 2017-11-19, 14:46   

Thank you, Maestro, for letting my translation stay on the forum.

I just want to add that I really, really believe that my translation is very accurate. Just like the original text, my translation does not necessarily mean that Madli was given to Ilya out of bad will, but, just like the original text, my translation provokes the question about the organisers' integrity. This question really did instantly pop out in my head when I read Ilya's original text, because Ilya used the word "дали" instead of "досталась".
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group