Forum.Gomoku.pl Strona Główna Forum.Gomoku.pl
Forum Polskiego Stowarzyszenia Gomoku, Renju i Pente

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kawały
Autor Wiadomość
bad_mojo 
recenzent ludzkości


Dołączył: 10 Lip 2004
Posty: 1572
Skąd: Konstancin-Jez.
Wysłany: 2005-04-20, 18:11   Kawały

Jestem bardzo ciekaw Waszych najlepszych kawałów, a przy okazji w miarę możliwości i udostępniania praw autorskich, do podzielenia się nimi z innymi. Zamieszczę tu pare na początek jak będę miał więcej czasu, a dziś kawał usłyszany niedawno:

Wycieńczony facet przemierza pustynie w poszukiwaniu wody lub czegoś do jedzenia. Nagle spostrzega na horyzoncie oaze, a w niej prawie gołe drzewo. Na tym prawie uschniętym drzewie wisi piękne, dorodne jabłko. Wycieńczony facet już ma po nie sięgnąć, już prawie je ma, gdy nagle z piasku wynurza się wielka dupa i pożera jabłko.
Na to przerażony facet:
-Co to qrwa jest?
-Antonówka.

I bardzo bym prosił o wytłumaczenie mi następującego kawału:

Przychodzi facet do sklepu z artykułami kościelnymi i mówi:
-Poprosze to duże T.
-Ależ proszę Pana, to jest Krzyż!!
-Krzyż? Świetnie, świetnie...To ja poproszę ten z pilotem.

Chciałbym odrazu zauważyć, że w przyszłości mogą się te kawały pojawić na stronie gomoku.pl, bo , niestety, według mnie, bez urazy, ale te obecne są denne....

Pozdrawiam, bad_mojo.
_________________
Think for yourself. Question authority. / People tell me what to say, what to think and what to play.
 
 
 
despair 
the hardcorebaby:)


Dołączyła: 21 Cze 2004
Posty: 174
Skąd: Bialystok
Wysłany: 2005-04-20, 22:49   

mam kilka ulubionych :P

Lekarz pił przez cały weekend. Przyszedł do pracy, łeb mu pęka, najchętniej nie widziałby żadnego pacjenta, a tu wchodzi taki jeden.
- Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
Wkurzony lekarz:
- Ma pan raka!
- Jak to raka? Przecież wcześniej mówił pan, że to tylko kamienie!
- Kamienie, kamienie! A pod każdym kamieniem rak!

Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w celu wiadomym.
Kobieta krzyczy przerażona:
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boje!
Na to morderca:
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...

Teściowa przy stole z córką i zięciem. Nagle zadławiła się.
Córka do męża:
- Jasiu poklep mamusi...
Zięć do teściowej:
- BRAWO, BRAWO, BRAWO...

Dwóch staruszków siedzi na ławeczce pod domem spokojnej starości, patrzą melancholijnie w przestrzeń, kiedy w pewnej chwili odzywa się jeden z nich:
- Tadziu, mam już 75 lat, jak bym się nie ruszył wszystko mnie boli i dokucza reumatyzm... Jesteś moim rówieśnikiem, powiedz, jak ty się czujesz?
- Jak nowo narodzony.
- Naprawdę? Jak nowo narodzony?
- Tak. Nie mam włosów, nie mam zębów i chyba przed sekundą zlałem się w gacie.

- Tato, tato widziałem kota z ptaszkiem w zębach!
- Widać, że jest odważniejszy od mamy.

Facet na budowie do kumpla:
- Ej, Stachu, która godzina?
- Masz racje Zbychu, też bym się napił.

Dwóch facetów poszło na golfa. Chcieli szybko rozegrać partię, ale przed nimi grają dwie początkujące kobiety, którym bardzo wolno idzie gra.
Jeden mówi do drugiego:
- Idź do nich i zapytaj się, czy możemy je wyprzedzić?
Drugi idzie, dochodzi do połowy, zatrzymuje się i szybko wraca.
- Co się stało? -- pyta pierwszy.
- Słuchaj, ty musisz iść, bo jedna z nich to moja żona, a druga to moja kochanka! Nie mogę się z nimi równocześnie zobaczyć!
- Ok, rozumiem, jasne.
Pierwszy podszedł do połowy boiska, zatrzymał się i też wraca.
Drugi pyta go:
- No, co jest?
- Jaki ten świat mały!

Dlaczego krokodyl jest bardziej zielony niz dlugi??
bo dlugi od ogona po pysk a zielony takze po bokach

Przychodzi Francuska mysz do brau i mowi:-lampke bordeaux
Na to barman:-no dobra moge ci dac ale pod barem spi kot
Mysz:-to daj pol i szybko zmykam
Nastepnie przychodzi mysz Niemiecka i mowi:duze piwo
Barman:-no dobra moge ci dac ale pod barem spi kot
Mysz:-to daj malego i szybko ide
Przychodzi Polska mysz i mowi:
-setke czystej
Barman:-no dobra moge ci dac ale pod barem spi kot
Mysz:-to daj 2 i budzic skur***!!!

Rozmawia dwoch pijaczków.Jeden mowi:
-Ty słuchaj wracam ja wczoraj nagiety w srodku nocy ulica wokół ni żywej duszy nagle łup mnie cos w plecy, odwracam sie a tu asfalt.

Zlapal diabel Polaka, Ruska i Niemca.
Wzial ze soba Niemca, prowadzi go do jakiegos pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- Flaszki
- ile
- 10
- ilu dasz rade
- no...3
Prowadzi go do drugiego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- dziwki
- Ile?
- 10
-ilum dasz rade?
-no...3
ok. Teraz wzial diabel ruska, prowadzi do pierwszego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- Flaszki
- Ile?
-10
- Ile wypijesz
- no...6
Bierze go do drugiego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz?
- Dziwki
-Ile?
-10
-Ilum dasz rade
-no..6
Ok. Bierze teraz diabel Polaka, prowadzi do pierwszego pokoju i pyta:
- Co tu widzisz
- Flaszki
- ile?
- 11
- Jak to 11?!
- Polak nigdy nie przychodzi z pustymi rekami...
Drugi pokoj:
_ co tu widzisz?
-dziwki
-ile?
-11
-Jak jedenascie?!
-no...w pokoju 10 a i diabel niezla dupa...

Matematyk, mechanik i informatyk mieli jechać razem samochodem. Jak na złość, auto nie chciało zapalić. Zaczęli się więc naradzać, co powinni zrobić.
- Może sprawdźmy, czy są wszystkie koła? -- zapytał matematyk
- Niee... To na pewno popsuł się silnik -- powiedział mechanik
Na to informatyk:
- A może powinniśmy wysiąść i jeszcze raz wsiąść i znowu spróbować?

Dwie staruszki wychodzą z kina i spotykają trzecią.
- Na czym byłyście? -- pyta trzecia.
- Hm... -- zaczyna jedna -- zaraz, bo zapomniałam... Pomóżcie mi. Co to jest: takie czerwone z łodygą i listkami?
- Kwiat.
- Jasne, kwiat. A taki kwiat z kolcami.
- Róża.
- O właśnie! Róża, na czym byłyśmy?

Rolnik i jego żona leżeli sobie w łóżku. Ona szydełkowała, on czytał gazete. W pewnej chwili odłożył gazetę i spytał:
- Wiedziałaś, że ludzie to jedyny gatunek, którego samice są w stanie odczuwać orgazm?
Żona uśmiechnęła się i spytała:
- Naprawdę? Udowodnij to.
Rolnik odpowiedział:
- Jeśli chcesz... -- po czym wstał z łóżka i poszedł gdzieś. Wraca po 30 minutach i mówi:
- No więc krowa i owca na pewno nie mogą, natomiast świnia kwiczała w taki sposób, że nie jestem pewien

Patologiczna rodzina na wiejskiej melinie, najebana Krycha mówi do Zdzicha :
- Zdzichu , *cenzura* ja chce komórke , wszyscy maja , ja tez chce ...
- A tam daj mi spokój stara, pij !
- Zdzichu komórke chce ! -- i marudzi i marudzi caly wieczór Krycha
- Dobra tam dobra , pij ! -- odburknął wkurzony juz Zdzisiek.
Krycha sie najebala i zasnęła, a Zdzisiek najebany wyszedł na plac, wział kilka desek i gwozdzi i pozbijał jej komórke i poszedł spac. W nocy nawalona ekipa przechodzac zobaczyła komórke i na deskach napisała sprayem "Krycha to *cenzura*". Wstaje Zdzisiek na mega kacu wychodzi i widzi na komórce napis "Krycha to ..." i drze sie do Krychy
- Krycha wstawaj *cenzura*, sms przyszedł !

Stoi zakonnica na szosie i zatrzymuje samochody. Nikt nie chce sie zatrzymac i podwiezc siostry. Deszcz, chlód, burza straszliwa. W
koncu zatrzymuje sie piekna blondyna w czerwonym ferrarii zabiera zakonnice. Ta szczesliwa stara sie nawiazac rozmowe:
- piekne auto, pewnie ma pani wspaniala posade, skoro stac pania na taki wóz
- a nie nie, to mój trzeci kochanek mi je kupil
- jak to, nie ma pani meza?
- nie, zyje w wolnych zwiazkach, lepiej na tym wychodze, np to futro na tylnym siedzeniu dostalam od innego kochanka
- a ta piekna bizuteria?
- ta jest od jeszcze innego
W koncu dojezdzaja do klasztoru, zakonnica wysiada smutna ze jej zycie jest takie szare, ale tlumaczy sobie ze wybrala zycie
klasztorne wiec tak musi byc.
Okolo 22 zakonnica zmówila wieczorny pacierz i kladzie sie do lózka, nagle ktos cichutko puka, puk, puk
- kto tam?
- to ja ksiądz Antoni [szeptem]
A zakonnica na to:
- w dupe sobie wsadz te swoje bombonierki!

Rozmawiają (A)merykanin, (R)usek i (P)olak.
A -- my mamy takie samoloty, że 1000 czołgów zabierają na pokład.
R -- my mamy takie lotniskowce, że na jednym ląduje 1000 takich waszych
samolotów.
P -- a ja mam wujka w ...(dowolne miasteczko w Polsce), że jak
wyciągnie "małego", to mu na nim siada 1000 wróbli, tak jeden obok drugiego.
Spojrzeli po sobie i im się zrobiło głupio, że tak bajerują jeden drugiego.
A -- przesadziłem, te nasz samoloty nie zabierają na pokład 1000 czołgów, może
100?
R -- ja też przesadziłem, te nasze lotniskowce nie zabierają na pokład 1000
samolotów, no może 100, nie więcej...
P -- no dobra ... ja też przesadziłem ... na "małym" mojego wujka też nie
usiądzie 1000 wróbli .... ten ostatni nie może ustać, bo co chwila, to mu się
tak noga omsknie!

Zdarzyło się pewnego razu, że Unia Europejska posiadła złomowisko w samym środku pustyni. Unia orzekła, że ktoś może dokonać kradzieży ze złomowiska, zatem stworzyła stanowisko nocnego stróża i zatrudniła do tej pracy człowieka. Następnie Unia powiedziała:
- Jak stróż nocny może wykonywać swoją pracę, kiedy nie dostał instrukcji?
Stworzyła zatem Unia Dział Planowania i zatrudniła dwoje ludzi -- jednego do pisania instrukcji, drugiego do odmierzania czasu pracy. Następnie Unia Europejska rzekła:
- Skąd mogę wiedzieć, czy nocny stróż wykonuję swą pracę prawidłowo?
Zatem Unia stworzyła dział Kontroli Pracy i zatrudniła dwoje ludzi, jednego do zbadania problemu, a drugiego do pisania raportów. Następnie Unia powiedziała:
- W jakiś sposób należy tym wszystkim ludziom płacić.
Unia stworzyła więc stanowisko referenta do spraw obliczania czasu pracy i księgowego, po czym zatrudniła na te stanowiska dwoje ludzi. I rzekła Unia:
- Kto będzie odpowiadał za tych ludzi?
I Unia stworzyła Dział Administracji i zatrudniła w nim troje ludzi -- kierownika administracyjnego, jego zastępcę i sekretarkę. I Unia oznajmiła:
- Przez rok przekroczyłam budżet o 18 tysięcy, muszę zatem dokonać cięć w budżecie.
I zwolniła Unia z pracy nocnego stróża.

Jakie 70 rzeczy powinna umiec kazda kobieta??
1. gotowac
2. 69

mam jeszcze jeden bardzo fajny, ale to najwyzej dla zainteresowanych (18+) na priv :P
_________________
Dear God. We can save the world. Give us only a source code !
http://bash.org.pl/top50
 
 
 
bad_mojo 
recenzent ludzkości


Dołączył: 10 Lip 2004
Posty: 1572
Skąd: Konstancin-Jez.
Wysłany: 2005-04-20, 23:21   

Przychodzi Jezus na Ostatnią Wieczerzę, a tam balanga na całego. Pełno ludzi, światła, muzyka, stoły suto zastawione, imprezka na całego. Jezus taki zakłopotany, nie wie co się dzieje, idzie przez sale i nie wierzy własnym oczom. W końcu spotyka św. Piotra:
-Piotrze, powiedz mi, co tu się dzieje? Taka wielka uczta, tylu ludzi....Powiedz mi Piotrze, skąd wy mieliście na to pieniądze?
-Nie wiem Jezusie, ale podobno Judasz coś sprzedał...
_________________
Think for yourself. Question authority. / People tell me what to say, what to think and what to play.
 
 
 
angst 
Viceprezes
Kapitan IRP

Dołączył: 28 Kwi 2004
Posty: 4882
Skąd: Płock
Wysłany: 2005-04-20, 23:37   

Przychodzi pol baby do lekarza:

- Co pani jest?
- Ba.

Pozdrawiam

Angst
 
 
 
explorer 

Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 166
Skąd: Opole
Wysłany: 2005-04-21, 06:17   

Kawał może troszkę nie taktowny, ale śmieszny:

Rozmawiają dwie kupy.
Jedna mówi do drugiej.
- Jak masz na imię?
- Sra**ka.
- Aaa... To bardzo żadkie imię! :D



Jeszcze jeden dowcip:

Rosjanie kręcą film o dobroci Stalina.
Stoi Stalin przed swoim wojskiem,
i nagle podchodzi do niego mały chłopczyk i mówi:
- Wujek, daj mi cukierka
Na to Stalin:
- Zjeżdżaj gó*niarzu!!!
W tym samym momencie na dole ekranu pojawia się napis:
A MÓGŁ ZABIC!

Ps. To moje ulubione :P


pzdr, ex ;-)
 
 
przemek_nh 
Ogame uni 35 i 44

Dołączył: 25 Paź 2004
Posty: 89
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-04-21, 21:31   

A oto kilka moich nawet fajne
Co sie mowi gdy sie czlowiek budzi i widzi ze telewizor unosi sie w powietrzu?
-pusc to czarnuchu

Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablice
- Nie
- Jasiu wytrzyj
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce
- Przez ten czas nauczycielka pyta się dzieci:
- Kochane dzieci co byscie napisali na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!

Umarło dwoje malych dzieci biale i czarne .
Bog dal bialemu szkrzydelka i bylo aniolkiem czarnemu skrzydelka i zostalo mucha

W wypadku samochodowym facet stracił fiuta, więc postanawia dorobić sobie drewnianego. Zawsze na noc odkładał go na krzesło koło łóżka.
Pewnej nocy wybucha pożar. Facet wybiega z domu. Nagle wbiega do środka. A strażak krzyczy:
- Po jakiego ch**a pan tam biegnie?
- Po drewnianego!


Nauczycielka pyta dzieci w klasie.
-dzieci jaki kraj jest najcieplejszy
na to Agatka
-Hiszpania, bo tam ludzie mają ładną opalenizne.
-Nie! bo Brazylia, tam jest duzo owoców.
mówi Paweł
na to Jasiu
-Rosja
Nauczycielka zdziwiona pyta.
Czemu tak myślisz
- bo czy zima czy lato tata w trampkach przyjezdza

Jak się nazywa facet wykorzystujący dzieci?
- Pedofil.
- Jak się nazywa facet wykorzystujący zmarłych?
- Nekrofil.
- Jak się nazywa facet wykorzystujący starych ludzi?
- Rydzyk.

Do restauracji przychodzi 3 gluchoniemych facetów. Wolaja kelnera. Na palcach pokazuja liczbę 10 - chca zamówic 10 piw.
Kelner spelnia więc ich zyczenie. Po 2 godzinach zauwaza, ze gluchoniemi patrza się w sufit i maja caly czas otwarte usta.
Postanawia więc zadzwonić do zwiazku gluchoniemych by zapytac o co chodzi.
- Dzień dobry. Dzwonię z restauracji, poniewaz przyszlo do nas 3 gluchoniemych. Wypili 10 piw, a teraz siedza z otwartymi ustami i gapia się w sufit. O co im chodzi?!
- Niech się pan nie martwi. Jeszcze godzinę pospiewaja i pójda..
 
 
 
nc 

Dołączył: 05 Maj 2004
Posty: 297
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2005-04-21, 23:39   

cóż miały być najlepsze dowcipy a te ostatnie to mi się wydają trochę ... niesmaczne :/

Wieczór współczesnego muszkietera

Ot, zwykły wieczór, pod zwykłym pubem ulubionym przez motocyklistów.

...pewnej nocy patrol policyjny czatował pod pewnym pubem motocyklistów na potencjalnych sprawców naruszenia przepisów jazdy-pod-wpływem.
Krótko przed zamknięciem spostrzegł motocyklistę, który wytoczył się na 'mientkich' nogach z baru, przetoczył się po wszystkich motocyklach próbojąc dopasować kluczyk do 5 różnych motocykli, zanim znalazl swój. Kiedy wreszcie go znalazł, usiadł na nim i siedzial przez kilka minut kołysząc się ze spuszczoną glową i zerkając spode łba jak by sie stąd wydostać. Wszyscy juz opuścili bar i odjechali. W końcu i on dopasował sobie kask do głowy telepiąc sią okrutnie o lusterka, odpalił motocykl i zaczął powoli jechać.
Policjanci tylko na to czekali - zgarnęli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik - 0.0.
Wk**wieni policjanci zaczęli dopytywać się - jak to mogło być, może się zaciął itepe.
Motocyklista na to spokojnie:
- "Wszystko ok, dzisiaj ja jestem dyżurnym do odwracania uwagi"...
 
 
 
HonoR 
Emeryt

Dołączył: 05 Maj 2004
Posty: 399
Skąd: Bytom
Wysłany: 2005-04-22, 00:16   


W klasie pani pyta dzieci:
- Co jest najszybsze na świecie?
- Nasz samochód - mówi Ptyś
- Pociąg - mówi Ksenia
- Rakieta - mówi Hong
- MYŚL - mówi Bronek - ponieważ jak pomyślę o Paryżu, to jestem natychmiast w Paryżu. Nic, nie jest szybsze, jak myśl!
Pani jest zachwycona odpowiedzią Bronka, już chce go pochwalić, ale nagle wstaje Jasiu i mówi:
- Mój tata jest jeszcze szybszy! Wczoraj wieczorem podsłuchałem, jak mówił do mamy "Ach, dzisiaj doszedłem szybciej niż myślałem".


Żona nie poznaje męża, który wrócil z wyprawy do dżungli: jest smutny, nie odzywa sie, patrzy smętnie za okno. Po długich namowach mąż wyznaje, że w dżungli zgwałcil go goryl.
- Nie martw się kochanie - mówi żona - nikt sie nie dowie. Wiemy o tym tylko ja i ty, a goryl przeciez nie mówi.
- No wlaśnie - odpowiada mętnym głosem mąż - Nie mówi, nie pisze, nie dzwoni...


Facet łowi ryby i nagle na haczyk nadziewa się złota rybka.
- Puść mnie - mówi rybka. - Spełnię twoje życzenia...
- I tak cię puszczę - odpowiada wędkarza - bo łowię sportowo.
- Ale ja muszę spełnić twoje choć jedno życzenie... Może wybuduję ci piękną willę..?
- Nie potrzeba rybko, już mam...
- To może zafunduję ci super gablotę...?
- Mam...
- No to może jakąś super laskę...?
- Też już mam, rybko...
- No to sprawię, że będziesz mógł z nią dziesięć razy dziennie! Ona będzie szczęśliwa i ty będziesz sławny jak Casanova...?
- Ja wiem, rybko? - odpowiada nieco skonsternowany wędkarz. - Czy księdzu to wypada?



Pewien koleś po śmierci znalazł się w piekle. Wita go diabeł.
- Diabel: Czemu jesteś taki zmartwiony?
- Koleś: A jak myślisz?! Przecież jestem w piekle!
- Diabeł: Piekło nie jest takie złe, jak o nim mówią. Mamy tu parę fajnych rozrywek. Pijesz?
- Koleś: No... pewnie, lubię sobie strzelić kielicha ...
- Diabeł: No to polubisz poniedziałki! W poniedziałki nie robimy nic, tylko chlejemy tu na okrągło. Wóda, wińsko, piwsko, najlepsze trunki. Tankujemy, aż padniemy i jeszcze trochę!
- Koleś: Brzmi nieźle!
- Diabeł: Palisz?
- Koleś: Nawet sporo ...
- Diabeł: No to dobrze trafiłeś, polubisz wtorki. We wtorki palimy wagony najlepszych fajek. Martwisz się rakiem płuc? Wyluzuj stary! Przecież już jesteś martwy!
- Koleś: Poważnie?! To świetnie!
- Diabeł: Lubisz hazard?
- Koleś: Pewnie, uwielbiam dreszczyk emocji!
- Diabeł: W środy ruletka, pokerek, kości, co tylko chcesz. Boisz się zbankrutować? Przecież jesteś martwy!
- Koleś: Odjazdowo!!
- Diabeł: Lubisz czasem zarzucić jakiś mocniejszy towar? No wiesz...
- Koleś: No spoko, lubię dobre odloty!! Ale chyba nie powiesz mi, że...
- Diabeł: Zgadłeś! Nie będziesz mógł doczekać się czwartku! Możesz brać co chcesz, skręty wielkości okrętu podwodnego, najlepszy gatunek, możesz iść na całość, znajdzie się i mocniejszy towar!
- Koleś: Ekstra, w mordę, maksownie fajnie!!! Piekło jest w dechę!
- Diabeł: Jesteś gejem?
- Koleś: Nie...
- Diabeł: Uuuh... Chyba nie polubisz piątków...


Mówi zięć do teściowej:
- Gdzie mama jedzie?
- Na cmentarz.
- A kto rower przyprowadzi ??!!


Student zdaje egzamin. Profesor chce odeslac go na inny termin z pala. Delikwent prosi o ostatnia szanse:
- Jesli przejde po scianie i suficie, dostane trojke?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po scianie i suficie. Slowo się rzeklo, juz chce wpisywac 3 ale student dalej marudzi:
- Jesli zaczne fruwac po pokoju, dostane 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwac po pokoju. Profesor juz chce wpisywac 4 ale student wciaz nie daje mu spokoju:
- Jesli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5?
Profesor z jescze wiekszym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy caly mokry:
- Panie, co pan???!!!
- Dobra, niech bedzie 4.



Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek.
Podczas pakowania ekspendient zamienił te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie, wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
Kochanie,
Ten prezent wybrałem dla ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania.
Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla ciebie i wyglądała naprawdę elegancko.
Chciałbym jako pierwszy je na ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę.
Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne.
I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór.
Z całą moją miłością,
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak, by widać było trochę futerka.


Normalna katolicka rodzina. Pewnego dnia ciszę przy obiedzie przerywa 10-letnia córka oświadczając poważnie:
- Nie jestem już dziewicą.
Po tych słowach zapada całkowita cisza. Pozbierawszy się ojciec mówi do matki:
- Marta, ty tu jesteś winna! Jesteś dziwką! Ubierasz się tak frywolnie, że faceci oglądają się za tobą i gwizdają! Mało tego, zachowujesz się obscenicznie przy naszej córce!
Do starszej 20-letniej córki krzyczy:
- I ty, ty też tu jesteś winna! Tak samo jesteś dziwką! Pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie kiedy tylko wyjdziemy z domu! I to na oczach naszej córki! I nie myśl sobie, że nie wiem o tym, ze masz w szafce nocnej wibrator! Brudna szmato!
Na to wściekła matka wrzeszczy na ojca:
- Zamknij sie, do licha! To właśnie ty powinieneś uważać na to co mówisz. To właśnie ty wydajesz pół wypłaty na prostytutki! To ty spacerujesz po dzielnicy czerwonych latarni z naszą małą córeczką! A odkąd mamy telewizję kablową cały czas oglądasz pornole, nawet przy małej! Żeby już nie wspominać o twojej szmatławej sekretarce, która systematycznie stukasz, a ty dzwonisz potem do domu i tym swoim anielskim głosikiem rozmawiasz nawet z naszą córką!
Zaszokowana i pełna zwątpienia matka zwraca sie do córeczki:
- Ale jak to sie stało, skarbie? Zostalałaś zgwałcona czy dziabnął cię kolega z klasy?
Mała patrzy dużymi oczyma na matkę i mówi:
- Ale nie mamo, pani zmieniła mi role w jasełkach, nie jestem już dziewicą tylko pastereczką...




_________________
Zawartość alkoholu we krwi [||||||||||||||||] 63%
 
 
 
freitaag 


Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 71
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-04-22, 18:30   

:D


Na ławce w parku siedzi chlopaczek i zajada cukierek za cukierkiem.
Siedzący po przeciwnej stronie alejki starszy jegomość mówi :
- Młodzieńcze, wiesz, że jak będziesz jadł tyle słodyczy to bardzo szybko powypadają ci zęby.
Chlopaczek popatrzył na gościa i odpowiedział :
- Mój dziadek dożył 105 lat i miał wszystkie zęby.
- Tak ??? A też jadł tyle cukierków ?
- Nie, on się po prostu nie wtrącał w nie swoje sprawy.

---------------
Pewien młody proboszcz podczas spotkania z biskupem poprosił o radę, jak prawić kazanie aby nie było nudne i zaciekawiło ludzi. Doświadczony duchowny pomyślał chwilę i rzekł:
- Zacznij tak - "zakochałem się...", - zrób krótką przerwę i kontynuuj - "w mężatce...", - poczekaj aż ludzie poszemrają i dodaj - "z dzieckiem". - I znowu po chwili dokończ - "na imię jej Maryja", - tym przyciągniesz ich uwagę.
Proboszcz wrócił i w niedzielę na mszy zastosował się do rady:
- Biskup się zakochał!...
...
- ...w mężatce...
...
- ...z dzieckiem.
...
...
- Mówił, jak jej na imię, ale zapomniałem.

----------------
Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ja wypróbować na żonie.

Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera a on:

- Słuchaj, skończyło się babci sranie ! JA jestem w tym domu panem! JA mówię, a ty słuchasz, jasne ? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny.

No, i nie musze chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze ? No ?! Kto ?

- Zakład pogrzebowy!
_________________
Adna toćka, wtaraja toćka, krasoćka, i jest mardoćka
Ostatnio zmieniony przez freitaag 2005-04-22, 23:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
bad_mojo 
recenzent ludzkości


Dołączył: 10 Lip 2004
Posty: 1572
Skąd: Konstancin-Jez.
Wysłany: 2005-04-22, 20:40   

Agnieszka późną nocą wracała po imprezie do domu. Szła sama ciemną alejką przez park i zachciało jej się palić. Nie miała a już ani jednego papierosa, więc zaczęła szukać kogoś, kto by jej tego fajka mógł dać. Było bardzo ciemno, ale wypatrzyła trzech gości siedzących na ławce nieopodal i palących papierosy. Podeszła do ławki i się ich pyta, czy daliby jej fajka.
-Damy ci papierosa, jak nam wszystkim pokolei zrobisz laske.
-Eh, no dobra, tak mi się chce palić, że niech wam będzie...
I się zabrała do roboty. Zrobiła laske pierwszemu, zabrała się do drugiego. Załatwiła go i wzięła się za trzeciego. Dobrze jej idzie, więc spojrzała się w górę, czy i jej klient też tak myśli... W tej samej chwili zza chmur wyjżał księżyc i rozświetlił facetowi twarz...
-Tata ?!?
-Agnieszka ?!?... To ty palisz ?....
_________________
Think for yourself. Question authority. / People tell me what to say, what to think and what to play.
 
 
 
HonoR 
Emeryt

Dołączył: 05 Maj 2004
Posty: 399
Skąd: Bytom
Wysłany: 2005-04-23, 18:53   


- Tato, w parku znowu jakiś facet mnie zaczepiał, obmacywał...
- To trzeba było uciekać, synku!
- W szpilkach???... po żwirze???




Jedzie chlop wozem zatrzymuje go policjant i mówi:
- Co tam wieziecie na wozie? (a na wozie dwie beczki)
- Sok z banana, panie wladzo - odpowiada pokornie chlop
- Jak to sok z banana?
- No tak z banana
- A dobry on?
- Nie wiem, nie pilem - mówi chlop
- Ee cos krecisz! Dawaj kubek musze go spróbowac Chlop podal mu kubek
soku, glina wypil zaczal sie krzywic zrobil sie czerwony na gebie, ale jakby
nigdy nic wykrztusil:
- No dobra, juz jedź
A chlop:
- Dziekuje panie wladzo, wio Banan.





Mayday... - Halo, wieża? Tu lot 453. Jesteśmy nad Atlantykiem, mamy awarię obu silników!!! - Lot 453, tu wieża. Zrozumiałem, skreślam was.



Wiszą dwa leniwce na drzewie. Mija godzina, dwie, trzy a one nadal w bezruchu. W pewnym momencie jeden się podrapał się po głowie. Drugi na to: - Zenon, ale ty dzisiaj nerwowy jesteś.



Przychodzi Jasio do dziadka i sie pyta: co ty takiego robisz ze masz wokol siebie tyle kobiet? Masz 90 lat jestes stary i brzydki,a codziennie widze cie z inna kobieta. DZIADEK TYLKO WESTCHNAL PO CZYM OBLIZAL BRWI



Drogi serwisie techniczny!
W ubiegłym roku zmieniłam CHŁOPAKA 5.0 na MĘŻA 1.0 i zauważyłam
znaczny spadek wydajności działania, w szczególności w
aplikacjach KWIATY i BIŻUTERIA, które działały bez zarzutu w
CHŁOPAKU 5.0. Dodatkowo MĄŻ 1.0 odinstalował kilka bardzo
wartościowych programów takich jak ROMANS 9.5 i ZAINTERESOWANIE
6.5, a w zamian zainstalował niechciane PIŁKA NOŻNA 5.0 i BOKS 3.0.
ROZMOWA 8.0 nie działa zupełnie, a aplikacja SPRZĄTANIE DOMU 2.6
po prostu zawiesza system. Uruchamiałam KŁÓTNIĘ 5.3 aby naprawić
problem, ale bezskutecznie.
Desperatka.


Droga Desperatko!
Na wstępie pragniemy zwrócić Twoją uwagę, iż CHŁOPAK 5.0 jest
pakietem rozrywkowym, podczas gdy MĄŻ 1.0 jest systemem
operacyjnym.
Spróbuj wprowadzić komendę: C:\MYSLALAM_ZE_MNIE_KOCHASZ ściągnąć ŁZY 6.2 oraz zainstalować WINĘ 3.0. Jeśli wszystko zadziała jak
powinno, MĄŻ 1.0 powinien automatycznie włączyć aplikacje
BIŻUTERIA 2.0 i KWIATY 3.5. Pamiętaj jednak, iż nadużywanie
aplikacji może doprowadzić MĘŻA 1.0 do wystąpienia błędu GROBOWA
CISZA 2.5 lub PIWO 6.1.
PIWO 6.1 jest bardzo nieprzyjemnym programem, który może włączyć
plik GLOSNE_CHRAPANIE.MP3
Cokolwiek byś nie robiła, pamiętaj jednak, żeby nie instalować
TEŚCIOWEJ 1.0!
Nie próbuj też instalować nowego programu CHŁOPAK.
To nie są współpracujące aplikacje i zniszczą MĘŻA 1.0.
Sumując, MĄŻ 1.0 jest wspaniałym programem, ale ma ograniczoną
pamięć i nie może szybko włączać nowych funkcji. Musisz
przemyśleć możliwość zakupu dodatkowego oprogramowania dla
poprawienia pamięci i wydajności. Ja osobiście polecam GORĄCE
JEDZENIE 3.0 lub BIELIZNĘ 7.7
Serwis techniczny.


Międzynarodowy kongres feministek. Na podium wchodzi jedna z delegatek i rzuca hasło.
— Siostry, dość wyzysku. Nie będziemy im prać i gotować.
Uchwałę przyjęto jednogłośnie. Na kolejnym spotkaniu wojowniczych pań, delegatki dzielą się swymi spostrzeżeniami. Zaczyna Angielka.
— Wróciłam do domu i mówię: John, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia — widzę — gotuje jajko.
Sala zatrzęsła się od oklasków. Na mównicę wchodzi Francuzka.
— Wróciłam do domu i mówię: Pierre, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia widzę — pierze majtki.
Owacje na stojąco. Na podium wchodzi Rosjanka.
— Wróciłam do domu i mówię: Iwan, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję. Pierwszego dnia — nic nie widzę, drugiego dnia — nic nie widzę, trzeciego dnia nadal nic nie widzę. Czwartego dnia – zaczynam widzieć na prawe oko.



Idzie pijaczek i spotyka policjanta z psem. - Co to za świnię prowadzisz na smyczy? - pyta pijaczek. - To nie świnia, to pies. - odpowiada policjant. - Nie do ciebie mówię.



Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym
słowem bóstwo.
Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek jest ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "Szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klata jak u gladiatora.
Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza
klasa.
Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "O żesz...!!!!! Ale wstyd przed Ryśkiem!!!!".



Zima. Legowisko niedźwiedzi. Mały niedźwiadek budzi starego siwego misia:
- Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajkę!
- Śpij. - mruczy dziadek - Nie czas na bajki.
- Ale dziadku! No to pokaż teatrzyk! Ja chcę teatrzyk! - krzyczy mały.
- No dooobrze... - sapie dziadek gramoląc się pod łóżko i wyciągając stamtąd dwie ludzkie czaszki. Wkłada w nie łapy i
wyciągając je przed siebie mówi:
- Docencie Nowak, co tak hałasuje w zaroślach?
- To na pewno świstaki, panie profesorze...







_________________
Zawartość alkoholu we krwi [||||||||||||||||] 63%
 
 
 
manga_21__ 


Dołączyła: 24 Lut 2005
Posty: 179
Skąd: Bytom
Wysłany: 2005-04-23, 19:35   

Dwóch więźniów rozmawia:
- Ile dostałes?
- 15 lat...
- Za co?
- Za pomoc medyczną.
- Jak to?
- Tesciowa miała krwotok z nosa, no to jej założyłem opaske uciskową na szyje...


- Wyobraź sobie, Kaziu, kiedy zauważyłem, że cały dom stoi w płomieniach, wbiegłem natychmiast do kuchni i na rękach wyniosłem teściową.
- No cóż, każdy w takich okolicznościach traci głowę...


Siedzą 3 wiewiórki i mają po jednym orzechu. Pierwsza rozłupuje a tam diament, druga robi to samo a tam szafir, trzecia też a tam zloto. Nagle ta pierwsza mówi:
- Jak tak dalej pójdzie to zdechniemy z głodu.


Spotyka się 2 kumpli. Jeden mówi:
- Wiesz wczoraj ukradli mi samochód.
Drugi na to:
- A dzwoniłeś na policję?
- Tak, powiedzieli że to nie oni...


Dlaczego policjant ma jedną pałkę czarną, a drugą białą?
- Bo jak widzi jednego bandytę to wyciąga czarną i go bije, a jak widzi trzech bandytów, to wyciąga białą i udaje niewidomego.


Pamiętnik Partyzanta:
poniedziałek: goniliśmy Niemców po lesie.
wtorek: Niemcy gonili nas po lesie.
środa: goniliśmy Niemców po lesie.
czwartek: Niemcy gonili nas po lesie.
piątek: goniliśmy Niemców po lesie.
sobota: Niemcy gonili nas po lesie.
niedziela: gajowy wyrzucił nas wszystkich z lasu


Siedzi baca nad rzeką i się onanizuje. Podchodzi turysta i się pyta:
- Baco co wy robicie?
Na to baca:
- Jak to co? Wysyłam dzieci nad morze.


Rozmawia dwóch studentów:
- Gdzie idziesz?
- Na wódkę.
- Dobra, namówiłeś mnie!
Mąż długo nie wraca do domu. Żona się bardzo niepokoi:
- Gdzie on może być? Może sobie jakąś babę zanalazł? - mówi do sąsiadki.
- Ty zaraz myślisz o najgorszym - uspokaja ja sąsiadka - może po prostu wpadł pod samochód.
_________________
Hej ziomale jak leci;-)
 
 
 
bad_mojo 
recenzent ludzkości


Dołączył: 10 Lip 2004
Posty: 1572
Skąd: Konstancin-Jez.
Wysłany: 2005-04-24, 17:14   

Spotykają się dwa pączki.
-Cześć stary, co tam u Ciebie słychać?
-A nic ciekawego w sumie. Tydzień temu złożyłem podanie o przyjęcie na Harvard.
-No i co ?!? Przyjęli Cię ?!
-No co ty? Pączka?

Pani kazała dzieciom w domu wymyślić jakiś skomplikowany kolor i podzielić się nim z resztą klasy. Jasio idzie do domu i próbuje coś wymyślić, ale mu nie idzie. W końcu wpadł na świetny pomysł : błękit paryski. Ale żeby się upewnić, że inni nie będą mieli tego samego, dzwoni do Stasia...
-Cześć Stasiek, jaki kolor wymyśliłeś?
-Błękit paryski.
No to Jasio się lekko zdenerwował, bo wie, że pani źle ocenia dzieci, które mają to samo. Tak więc zaczął myśleć nad innym kolorem. Myśli, myśli, aż w końcu wymyślił : sjena palona. Ale znów chce się upewnić, więc dzwoni do Małgosi..
-Cześć Gocha, jaki kolor wymyśliłaś?
-Sjena palona.
To się Jasiu nieźle wkurzył, zacząl przeglądać encyklopedie, szukać w necie, aż w końcu znalazł: zieleń chromowa nasycona. Tego już za ch*ja nie mógł nikt mieć, bo tylko pare osób na świecie wiedziało, że coś takeigo istnieje, więc Jaś odpuścił sobie dzwonienie do innych osób. To był pewniak.
Następnego dnia wszystkie dzieci przychodzą do klasy, ale Jaś jest ewidentnie z siebie zadowolony. Pani zaczyna pytać...
-No więc powiedz nam Stasiu, jaki kolor chciałbyś nam przedstwić?
-Błękit paryski psze Pani.
-Świetnie Stasiu, świetnie. No a ty Małgosiu?
-Ja mam sjene paloną, proszę Pani.
-No pięknie Małgosiu, pięknie. No a ty Murzynku Bambo?
-Ja mam zieleń chromową nasyconą.
-No wyśmienicie Bambo, po prostu super... A ty Jasiu, jaki kolor ty wymyśliłeś?
-Jebany czarny.

Adam siedział sobie samotny, smutny w Raju. Zobaczył go w takim stanie Bóg:
-Adamie, czemu jesteś taki smutny, przecież dałem Ci wszystko, czego może dusza zapragnąć.
-No tak Ojcze, ale jednak czegoś mi brakuje. Nie mam z kim porozmawiać, podzielić się troskami. Kogoś do towarzystwa....
-No tak, rozumiem Cię Adamie. Spróbuję coś na to poradzić.
Po paru dniach Bóg znów przychodzi do Adama.
-Adamie, z moich obliczeń wynika, że mogę Ci stworzyć do towarzystwa Kobietę. Będzie Cię zabawiała, będzie Ci gotowała, prała, sprzątała, będzie Ci we wszystkim usługiwała. Będzie do tego nieskazitelnie piękna, dobrze ułożona, miła, uczynna i po prostu doskonała. Jest tylko jedno "ale", mianowicie musisz poświęcić na nią jedno oko, jedną rękę, nogę, nerkę i jedno płuco...
Adam chwilę pomyślał i rzekł:
-No dobrze Ojcze, a co dostanę za żebro?
_________________
Think for yourself. Question authority. / People tell me what to say, what to think and what to play.
 
 
 
przemek_nh 
Ogame uni 35 i 44

Dołączył: 25 Paź 2004
Posty: 89
Skąd: Kraków
Wysłany: 2005-04-24, 18:45   

Wchodzą Żydzi do komory gazowej i jeden mówi:
- Nie pchajcie się tak, bo się podusimy

Mówi SS-MAN do Żydów:
-Żydzi dziś dostaniecie po jajku!
-Hurra!
-Metalowym prętem!

Idzie Hitler przez Oświęcim i widzi szpadel na środku. Nagle mowi:
- Józek wyłaź zza tego szpadla
nic
-Józek wyłaź zza tego szpadla, bo się wkurzę.
nic
No to Hitler wkurzony podchodzi, zagląda i mówi:
- Ooooooooo... a was tu więcej siedzi

Janek był ćpunem. Wręcz uwielbiał jarać zioło. To była jego pasja. Któregoś dnia z przećpania zmarł i poszedł do czyśćca. Jako straż przy bramie do niebios stał Archanioł Gabriel i zaczął oprowadzać Janka po piekle i niebie. Zaczęli zwiedzanie od nieba. W niebie było jak w raju. Laski chodziły bez ubrań, wszystko było za darmo, w ogóle niczego więcej do szczęścia nie brakowało. Następnie udali się do piekła, gdzie było nieskończenie wiele pól, po których chodziły małe diabełki i wesoło podśpiewując zasadzały ziarna (jarania). Janek pomyślał, że to by mu pasowało i powiedział Aniołowi, że wybiera piekło. No więc stało się - został w piekle, a Gabriel odleciał. Janek ucieszony wyciągnął z kieszeni bibułkę i zrobił sobie skręta, ale ponieważ nie miał ognia, podszedł do pierwszego lepszego diabełka i zapytał:
- Ej stary, masz może ognia?
A diabełek na to:
- Ej kolo, jakby tu był ogień, to by tu było jak w niebie...

Nowy ksiadz byl spiety jak prowadzil swoja pierwsza msze w parafi, wiec
prosil koscielnego zeby mógl do swietej wody dolozyc kilka kropelek wódki, aby
sie rozluznic.I tak sie stalo. Na drugiej mszy zrobil tak samo i czul sie tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócil do pokoju
znalazl list:
DROGI BRACIE
-Nastepnym razem dolóz kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do
wódki;
-Na poczatku mówi sie "Niech bedzie pochwalony", a nie "ku**a mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyzowali Zydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciagnal kabla, tylko zabil Abla,
-Po czwarte po zakonczeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a
nie zjezdza po poreczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zaplac a nie Ciao
-Krzyz trzeba nazwac po imieniu a nie to "duze t"
-Nie wolno na Judasz mówic "ten skur**syn"
-Na krzyzu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazan a nie 12;
-Jest 12 apostolów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli ida do piekla, a nie w pizdu;
-Inicjatywa aby ludze klaskali byla imponujaca ale tanczyc makarene i
robic "pociag" to przesada;
-Oplatki sa dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamietaj ze msza trwa godzine, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena byla jawnogrzesznica a nie k**wa;
-Jezusa ukrzyzowli, a nie za**bali
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to bylem ja,
Biskup.
-I w koncu Jezus byl pasterzem a nie pier***onym domokrazca!
 
 
 
explorer 

Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 166
Skąd: Opole
Wysłany: 2005-04-25, 15:56   

W parku na ławce siedzi Jasio, a obok niego siedzi kobieta w ciąży. W pewnym momencie Jasio nie wytrzymuje i pyta kobietę:
- Co tam pani ma?
- Dzidziusia.
- A kocha je pani?
- Oczywiście.
- To dlaczego je pani zjadła?


Jaka jest różnica między blondynką a Ferrari?
- Ferrari nie pożyczyłbyś byle komu.



Po co idzie blondynka na cmentarz o północy?
- Żeby ją strach przeleciał.


W piątek koniec świata. Dopisek: Nie szkodzi, nie mam planów na weekend.



Z prochu powstałeś, to wstań i się otrzep. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group